AA006586

Rola poezji w pozytywizmie i w modernizmie

Temat – jak każdy temat porównawczy, może sprawiać pewne kłopoty. Nie wystarczy napisać, że rola poety i poezji w obu epokach była zupełnie inna, lecz trzeba podeprzeć się znajomością utworów z obu epok. Dla tych, którzy lubią porównywać niby te same, a jednak zupełnie inne zjawiska, będzie to wymarzone zadanie. Zauważ, że w poleceniach szkolnych wypracowań często jesteś proszony o ukazanie roli poety (czy ogólniej twórcy) w danej epoce albo porównanie tej roli w dwóch epokach, np. oświeceniu i romantyzmie, średniowieczu i renesansie, romantyzmie i Młodej Polsce. Są bardzo duże szanse, że ten temat będzie jednym z pewniaków pracy klasowej.

Porównaj rolę poety i poezji w pozytywizmie i w modernizmie. Oprzyj się na wybranych wierszach i wypowiedziach programowych

Twórca w pozytywizmie

Nie miał w sobie nic z Tyrteusza, wieszcza, proroka, horacjańskiej potęgi zamkniętej w słowach non omnis moriar. Twórca to wyrobnik, rzemieślnik, który tak jak każdy inny inny musiał starać się, by jakoś zarobić na życie, często pisał i powieści, i artykuły, i dowcipne felietony… a i tak ciągle musiał zabiegać o czytelnika. Nawet tak aktywni i głośni twórcy jak Bolesław Prus nie zarabiali wielkich pieniędzy – autorowi Lalki ledwo starczało na skromne jedzenie i ubranie; przyznawał, że prawie nie chodzi do restauracji i do teatru, gdyż nie ma na to pieniędzy.

Warto zapamiętać efektowne i arcyzłośliwe sformułowania przeciwników poezji

• Jan Dobrzański:
Precz z rymopisami! Weźcie się do prozy!
Łatwiej stokroć napisać wiersz gładki niż dobrą prozą krótki artykulik.

• Michał Bałucki:
Szczęście ludzkości, do którego wzdychali poeci, zaczyna się dziś urzeczywistniać w stowarzyszeniach, kasach oszczędności, spółkach. Wiek nasz zatem (…) jest może poetyczniejszym niż owe wieki uprzywilejowanej poezji. Tam pisano poezję, dziś ją tworzą.

• Józef Szujski:
Śmierć moralna przez poetyczność była jedną z licznych kar Bożych, spuszczonych na nas z nieba.

• Adam Wiślicki:
Ich wyroby powinny być czytelnikom zaliczone w przyszłym życiu jako pokuta za grzechy, odbyta już na tym padole płaczu.


Głosy obrońców były mniej liczne
Nie! Nie umarła, jak to próżno głoszą,
Ta jasnych krain pani i królowa,
Co ludzkie serca napełnia rozkoszą, (…)

Adam Asnyk, Na zgon poezji

Dla poety nawet system Kopernika może sobie nie istnieć. Pozwólmy mu mieć swoją teorię o tym, co robi „słonko dnia oko pięknego”(…) Zostawmy więc co poetyckiego poezji, a co filozoficznego filozofii. Poezja musi być idealną, polityka praktyczną, a filozofia pozytywną.
Julian Ochorowicz, O twórczości poetyckiej

Jak zacząć?
Już we wstępie zaznacz, że rola poety była zupełnie inna.

Przykład
Pozytywizm nazywany jest „czasami niepoetyckimi” – przyjmuje się, ze poeci mieli wtedy niewiele do powiedzenia i w niewielkim tylko stopniu oddziaływali na odbiorców. Jest w tym cząstka prawdy, choć sąd taki jest też trochę krzywdzący: przecież w tym czasie tworzyli bardzo utalentowani poeci: Adam Asnyk, Wiktor Gomulicki, Felicjan Medard Faleński. Zupełnie inaczej było w modernizmie: liryków o poecie i roli poezji, jej sile i znaczeniu, powstało bardzo wiele. Moim zadaniem jest więc porównać dwa zupełnie inne spojrzenia na poezję i zapewne także zastanowienie się, które z nich jest mi bliższe…

Co w rozwinięciu?
Najprostszy sposób na rozwinięcie to podzielenie go na trzy części: w pierwszej omówisz rolę poezji w pozytywizmie, w drugiej – w modernizmie, w trzeciej – krótko podsumujesz swoje rozważania.

Pozytywizm
• Sytuacja poetów w drugiej połowie XIX w. była bardzo trudna. Dożywali wtedy swoich lat epigoni romantyzmu, tacy jak Wincenty Pol czy Teofil Lenartowicz. W doktrynach literackich, które kształtowały się po powstaniu styczniowym, nie było miejsca dla poezji. Brzmi to brutalnie i być może jest w tym stwierdzeniu trochę przesady, ale i bardzo wiele prawdy. Można powiedzieć, że poezja znalazła się poza nawiasem zainteresowań. Krytyka nie tworzyła przyjaznej atmosfery dla twórczości poetyckiej – właściwie ją lekceważyła, akceptowała stan poetyckiej próżni. Poezja musiała wywalczyć sobie miejsce obok (!) pozytywizmu czy niezależnie od niego. Czegoś takiego jak „poezja pozytywistyczna” po prostu nie ma – są tylko poeci tworzący w tamtych nieprzyjaznych czasach, jak Adam Asnyk czy Maria Konopnicka.

• Młoda Polska nieprzychylnie odnosiła się do twórczości tamtych poetów – np. Tadeusz Boy Żeleński porównał poezję Adama Asnyka do… wypchanego orła, który nigdy nie wzbije się w niebo.
Poeci, tworzący w tamtych czasach, czuli się rozgoryczeni. Adam Asnyk w utworze pt. Poeci do publiczności pisał: Tacy poeci, jaka jest publiczność!

• Koniecznie wspomnij o tym, że XIX w. jest nazywany wiekiem powieści. W powieściach zawarte były najważniejsze postulaty epoki, najważniejsze przesłania, tylko twórcy wielkich powieści (i ewentualnie świetni publicyści) mogli liczyć na uznanie i sławę. Trzeba przyznać, że w XIX w. powstało bardzo dużo powieści zaliczanych do klasyki, np. Pani Bovary Gustava Flauberta, Czerwone i czarne Stendhala, Lalka i Faraon Bolesława Prusa. Emil Zola stwierdził: Powieść nie ma granic, wywłaszczyła wszystkie inne gatunki. Jak nauka jest panią świata. Podejmuje wszelkie tematy, (…) studiuje najrozmaitsze problemy, politykę, ekonomię społeczną, religię, obyczaje.

Modernizm
Mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją – modernistyczny artysta nie tylko nie zabiega o czytelnika, ale nawet nim gardzi nim jako filistrem, nędznym mieszczaninem zanurzonym po szyję w świecie swoich pseudowartości, przyzwyczajeń, codziennej rutyny i ciasnych horyzontów myślowych. Uważał się za istotę wyjątkową, obdarzoną wyjątkowymi zdolnościami. Gardził tłumem zwyczajnych „zjadaczy chleba”. Z większości biografii młodopolskich poetów wynika, że w odróżnieniu od pozytywistycznych „rzemieślników” nie zarabiali w pocie czoła na chleb. Żyli na kredyt, a posiadanych pieniędzy nie przeznaczali na podstawowe potrzeby życiowe, lecz na podróże, alkohol i narkotyki.
Modernistyczny artysta prowokował, intrygował i rzucał wyzwanie mieszczańskiej moralności.

Albatros
W tym utworze Charles Baudelaire w symboliczny sposób przedstawia sytuację poety. Symbolem poety jest albatros, piękny i pełen majestatu ptak o imponującej rozpiętości skrzydeł. Właśnie owe wspaniałe skrzydła bywają przyczyną jego kłopotów. Piękny i majestatyczny w locie, na lądzie albatros jest niezgrabny i bezradny. W chodzeniu przeszkadzają mu olbrzymie skrzydła, o które co krok się potyka. Podobnie bywa z poetą, często wyśmiewanym, lekceważonym i traktowanym niepoważnie, który, gdy tworzy, jest jednak podobny księciu na obłoku,/ który brata się z burzą, a szydzi z łucznika.

Confiteor
Manifest Stanisława Przybyszewskiego opublikowany na łamach krakowskiego Życia. Ten tekst jest uznawany za wyraz młodopolskiego rozumienia sztuki i roli artysty. Było to także zdecydowane przeciwstawienie się pozytywizmowi i wskazanie zupełnie nowej drogi rozwoju poezji. Głośne stało się hasło „sztuka dla sztuki”, czyli uwolnienie jej ze wszystkich powinności służebnych i uczynienie jej celem samym w sobie. Sztuka powinna przede wszystkim zachwycać, zdumiewać, a nawet szokować. Powinna być źródłem piękna i niezapomnianych przeżyć, ale tylko dla godnych tego czytelników. Sam tytuł manifestu (łac. confiteor – wyznaję) podkreślał jego wyznaniowy charakter. Czytamy: Sztuka (…) jest celem sama w sobie, jest absolutem, bo jest odbiciem absolutu – duszy.

Evviva l’arte!
Poeta to wyjątkowa jednostka, indywidualista, kreator nowych światów. Ma talent, iskrę bożą, i dlatego wyrasta ponad tłum:
W piersiach naszych płoną
Ognie przez Boga samego złożone;
Więc patrzym na tłum z głową podniesioną
Laurów za złotą nie damy koronę.

Sztuka zostaje wyniesiona na ołtarz, a dar tworzenia, dar słowa poetyckiego został ukazany jako najcenniejszy ze wszystkich darów. Mieszczanie z pogardą zostali nazwani „nędznym filistrów narodem”. Poezja to religia, to całe życie artysty. W imię własnej wolności, niezależności, swobody tworzenia, poeta jest gotów na najwyższe ofiary.

Jak zakończyć?
Odpowiedz, która z wizji poezji jest Ci bliższa.

Przykład
Zdecydowanie bliższa jest mi wizja poety-wyrobnika, rzemieślnika, którego właściwie nic nie odróżnia od szewców, garbarzy czy rzeźników . Tworzenie poezji także jest – jak mi się zdaje – pracą, i to wyjątkowo trudną. Poza tym rola poezji jest dziś chyba podobna jak w drugiej połowie XIX w. Niewielu ludzi interesuje się dokonaniami poetów, a wydanie własnego tomiku wierszy to zapewne dużo zachodu, mało sławy i jeszcze mniej pieniędzy…

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *