dziady3

Dramat Polaka i poety w Wielkiej Improwizacji

Temat ujmuje istotę treści Wielkiej Improwizacji. Aż się prosi, by zadać go po opracowaniu lektury lub zaproponować na pracy klasowej. Nie jest łatwy ? trzeba tu wiedzy i dobrej znajomości utworu. Ale kto zna Wielką Improwizację, ten jest u siebie.

Dramat Polaka i poety w Wielkiej Improwizacji. Jak rozumiesz sens utworu?

Jak zacząć?


Mottem
Cytat umieszczony na początku wypracowania pełni rolę motta. Jest to dobry sposób rozpoczynania pracy, ponieważ od razu wskazuje na znajomość literatury, a ponadto pozwala oryginalnie wejść w temat, wzbudzając zainteresowanie, a może nawet podziw nauczyciela. Motto nie musi pochodzić z omawianego utworu, ważne jednak, by łączyło się z tematem pracy lub jej ideą przewodnią. Jeżeli pochodzi z innego utworu, należy pamiętać o wyraźnym zaznaczeniu tego (pod cytatem lub w przypisie).

Przykład
„Ludzie! Każdy z was mógłby samotny, więziony
Myślą i wiarą zwalać i podźwigać trony”.
Trzecia część „Dziadów” Adama Mickiewicza, mimo że jest dziełem budzącym powszechny zachwyt głównie ze względu na formę oraz język utworu, stanowi przede wszystkim cenną pamiątkę z czasów prześladowania narodu polskiego przez rosyjski carat. Autor upamiętnia męczeństwo wielu młodych Polaków, dając w ten sposób świadectwo ich wybitnie patriotycznej postawy.

Co w rozwinięciu?
Niewątpliwie będziesz krążyć wokół Konrada – jego pomysłów wizji i przeżyć. To on jest tu Polakiem, to on jest poetą, to o jego dramat chodzi. Oczywiście poprzez pryzmat Konrada poznajemy rozterki autora, Mickiewicza. Czy pisać tu o genezie III części Dziadów? Tak, można nadmienić o fakcie, że Mickiewicz sam udziału w powstaniu listopadowym nie brał, że dedykuje dzieło męczennikom narodowej sprawy, że Dziady drezdeńskie miały być czymś w rodzaju rehabilitacji poety, który czuł się winny z powodu nieobecności w szeregach walczących patriotów. To dobra motywacja do tego, by powstało dzieło właśnie o tym: o dramacie Polaka, o dramacie poety. Jej wyraz to Wielka Improwizacja. Jej centralna postać – to Konrad. Prezentacja bohatera i jego przemiany, rozróżnienie postawy patriotycznej i twórczej będzie treścią pracy.

Przedstawienie bohatera – przemiana
Centralną postacią tej sceny jest Konrad – bohater, który wcześniej przeszedł w swej celi swoistą metamorfozę duchową. Umarł w nim dawny człowiek (Gustaw), a jego umysł owładnęły idee całkiem obce poprzedniemu wcieleniu. Na znak przemiany Gustaw przyjął imię Konrad i tym samym z nieszczęśliwego kochanka przeobraził się w wielkiego patriotę, dla którego najwyższym celem jest szczęście ojczyzny. Otaczające go wydarzenia odcisnęły takie piętno na jego psychice, że postanowił użyć wszelkich środków mogących ulżyć narodowi. Metamorfozę Gustawa-Konrada można potraktować jako swego rodzaju przebudzenie ze snu, z którego powstaje osoba niby ta sama, ale wewnętrznie jakże przemieniona, osoba poświęcająca swe życie prywatne sprawie publicznej. Odtąd los ojczyzny jest dla Konrada szalenie istotny.

Indywidualizm, prometeizm, patriotyzm
Pozostając sam w celi, pod wpływem natchnienia unosi się ponad ziemią „tam, gdzie graniczą Stwórca i natura”. Czuje, że w tym jedynym i niepowtarzalnym momencie ma w sobie niezwykłą moc, którą pragnie wykorzystać. Owładnięty duchem tworzenia żywi nadzieję, iż Bóg nie pozostawi go bez odpowiedzi, że pomoże mu ochronić ojczyznę przed nieprzyjacielem. Konrad uważa siebie za jednostkę wybitną, wyrastającą ponad tłum przeciętnych śmiertelników. Jawi się jako postać niezwykle odważna i mająca poczucie własnej, niezachwianej wartości. Jest genialnym kreatorem, „myśli dobywa sam z siebie”, i to uprawnia go do zrównania się z Najwyższym. Poprzez tworzenie Konrad czuje się nieśmiertelny. Potwierdza to powszechne w epoce romantyzmu przekonanie, że poeta jest osobą wyjątkową, duchowym wodzem, wybitną jednostką o proroczym powołaniu. Jego twórczość ma zasięg kosmiczny, może dotrzeć wszędzie.
Niepokorna, pełna dumy i pychy postawa Konrada świadczy o wielkim indywidualizmie zaszczepionym głęboko w duszy bohatera. Uważa się za „najwyższego z czujących”, bezgranicznie wierzy w swoją nadprzyrodzoną siłę. Dla dobra cierpiącego narodu prosi Boga o „rząd dusz”. Konrad chciałby przejąć boską siłę twórczą i rządzić światem, tak by podźwignąć swoją ojczyznę. Widząc jej cierpienia, ogrom nieszczęść ją przygniatających, wciela się w rolę nowego Prometeusza – obrońcy ludzkości, który dla dobra ogółu posuwa się nawet do buntu przeciwko największej świętości. I podobnie jak mityczny tytan, tak i romantyczny poeta cierpi z powodu miłości do ludzi.
Konrad przede wszystkim pragnie uszczęśliwić Polskę, dodać jej otuchy i ochronić ją przed złem. Chce zadziwić nią cały świat. Od Boga domaga się zatem siły, która pozwoliłaby mu manipulować ludzkimi duszami. On i ojczyzna to jedno.

Bunt przeciw Bogu
Początkowo łagodne słowa Konrada skierowane do Boga stopniowo stają się coraz bardziej buntownicze – bohater wyzywa Stwórcę na pojedynek. Będąc pod wpływem wielkiego wzburzenia, Konrad nie może brać na siebie całej odpowiedzialności za słowa, które padają z jego ust. To, że nie zgadza się na Boskie wyroki, zarzuca Bogu tyranię, potępia ustanowiony przez Niego porządek świata, jest wynikiem opętania jego duszy przez siły nieczyste. Ulegając im, bohater oskarża swego przeciwnika o nieczułość, obojętność i zimny racjonalizm, a więc cechy wrogie romantykom. Gdy Konrad zaprzecza, jakoby Bóg był kochającym ojcem świata, zły duch, pragnący dopełnić bluźnierstwa i tym samym przejąć duszę buntownika, nazywa Boga carem.

Dramat Konrada
Niestety, pieśń Konrada nie osiągnęła pożądanego efektu. Mimo że bohater odważył się na odsłonięcie przed Bogiem najskrytszych zakamarków swej duszy, pomocy nie otrzymał.
Dramat Konrada to przede wszystkim konfrontacja dwóch postaw. Jako Polak Konrad próbuje ocalić ojczyznę, a jako poeta troszczy się o ludzkość, ale na żadnej z tych płaszczyzn nie udaje mu się pokonać… samego siebie. Bo tak naprawdę jego starania dotyczą zrozumienia swojej roli w świecie. A dramat zaczyna się w chwili, gdy okazuje się, że jego zamiary nie są mierzone według sił.

Bohater a autor
Analizując położenie Konrada oraz sytuację, w jakiej znajdował się Adam Mickiewicz podczas wybuchu powstania listopadowego, dostrzec można szereg podobieństw. Być może, monolog głównej postaci Wielkiej Improwizacji w pełni odzwierciedla uczucia autora Dziadów, jakich doświadczał, przebywając na obczyźnie.
Po pierwsze, obaj nie mogą pogodzić się z niewolą narodu. W wyniku długich, samotnych przemyśleń uświadomili sobie tragedię ukochanej ojczyzny. Konradowi oraz Mickiewiczowi uniemożliwiono wzięcie udziału w bezpośredniej walce o wolność kraju. Obydwaj nie chcieli pozostać bierni. Usilnie szukali sposobu, dzięki któremu mogliby wesprzeć rodaków. Taką możliwość dawała im poezja. Świadomi byli jednak faktu, że słowo poetyckie jest w pewien sposób ograniczone i nie jest w stanie oddać całej głębi ludzkiego serca. Potwierdzają to słowa Konrada: „Nieszczęsny, kto dla ludzi głos i język trudzi: język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie”.
Znajdując się w tak rozpaczliwej sytuacji i nie mogąc wykonać jakiegokolwiek ruchu, zarówno bohater utworu – Konrad, jak i jego twórca – Mickiewicz, przeżyli swój życiowy dramat. Mickiewicz nie pisze o swej tragedii wprost, ale może ukazanie samotnej walki Konrada traktował jako swego rodzaju rehabilitację za niewzięcie udziału w powstaniu.

Jak zakończyć?
Powrotem do motta, własną opinią lub powiązaniem sytuacji Mickiewicza i Konrada (patrz ramka). Zawsze też można przytoczyć inny cytat pasujący do tematu albo słowa autorytetu.

Przykład I
Nie ma drugiego tak lirycznego a zarazem patriotycznego fragmentu w polskiej literaturze. Myślę, że to dlatego, że dramat bohatera – Polaka i poety – był zarazem dramatem autora…

Przykład II
Na koniec pozwolę sobie przypomnieć Juliana Przybosia, który uważał, że „Wielką Improwizację” w teatrze powinien wygłaszać Konrad w całkowitej ciemności – wtedy dopiero nie traci poetyckiej siły, nic jej nie przesłania. Być może miał rację – w ciemności moglibyśmy głębiej odczuć dramaturgię słów poety.

Przykład III
Sam Mickiewicz miał powiedzieć o „Wielkiej Improwizacji” do Hieronima Kajsiewicza: „Wyrzygnąłem dumę i zepsucie nazbierane przez lat dziesięć”. Według mnie te słowa potwierdzają, iż pisząc o Konradzie, pisał o sobie – choć nie utożsamiał się całkowicie z buntem bohatera.

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *