Głos młodych: Trzymam się wyznaczonych celów!

„Zawsze staram się obrać punkt, znaleźć coś, co mnie fascynuje, i iść swoją drogą” – mówi Lidia Czarnecka, wicemistrzyni Polski juniorów w szachach, utalentowana licealistka z I LO w Elblągu, wolontariuszka. Nam zdradza też, co w „Gambicie królowej” jest prawdą, a co nie.😊

 

Ola Siewko: Lidko, jesteś wicemistrzynią Polski juniorów w szachach. Nie mogę Cię nie zapytać o serial „Gambit królowej”. Oglądałaś go?

Lidia Czarnecka: Oczywiście, że tak. Obejrzałam cały sezon w dwa dni i jestem zachwycona, bo „Gambit królowej” pokazuje szachy w dobrym świetle. Tak właśnie to wygląda.

Twoja historia jest inna od Beth, głównej bohaterki. Ale czy w Twoim przypadku świat szachów jest również tak magiczny, wciągający? 

Szachy to rzeczywiście fascynująca gra. Cieszę się, że dzięki serialowi tyle osób mogło się o tym przekonać. Zauważyłam, że dzięki temu więcej ludzi zgłasza teraz chęć grania w szachy. Z pewnością „Gambit królowej” przyczyni się do popularności tego sportu. A co do szachów, to indywidualna gra, w której wszystko można sobie samemu wyobrazić, np. co może wydarzyć się na desce (czyli szachownicy – przyp. red.), gdzie będziemy stali, jaki wykonamy ruch, to zależy od naszej wewnętrznej interpretacji. Na pewno ciężką pracą jest odwzorowywanie ruchów figur razem z książkami szachowymi, co świetnie pokazał film.

Warto też dodać, że prawdą jest, że zarówno w czasach, gdy działa się akcja serialu, jak i dziś, najlepszymi zawodnikami szachowymi są Rosjanie.

Czy dziewczyny muszą walczyć o swoje miejsce w świecie szachów?

Jest nam o wiele trudniej dostać się do turniejów męskich, ale to dlatego, że mężczyźni są po prostu w szachach lepsi. Wciąż istnieje podział na turnieje męskie (open) i żeńskie. Co ciekawe, kobieta może brać udział w turnieju open, ale chłopak w dziewczęcym już nie.

Czy Ty, podobnie jak Beth, masz w głowie 30 różnych wariantów ruchów na szachownicy, które widzisz na suficie?

Może nie na suficie (śmiech!), ale muszę mieć w głowie wzór deski, pozycji i ćwiczyć różne warianty.

Szachy to elitarny sport, bo tu wygrywa się nie bicepsami, siłą fizyczną, ale myśleniem. Jak zatem wygląda trening szachistki?

W moim przypadku muszę grać dużo różnych partii, żeby mieć wprawę i rozwijać swój system myślenia. Gram od siódmego roku życia. Zaczęłam, gdy byłam w przedszkolu. Spodobało mi się i poprosiłam tatę, by ze mną grał. W pewnym momencie zaczęłam z nim wygrywać i wtedy rozpoczęłam granie z trenerem.

Co liczy się w szachach?

Najbardziej myślenie logiczne i wyobraźnia. Wśród szachistów mam wielu kolegów i przyjaciół. Mimo, że często jesteśmy przeciwnikami, to darzymy się sympatią. Gdy jednak siadamy do deski, to nawet najlepszy przyjaciel staje się wrogiem.

Twój idol?

W szachach jest nim Viswanathan Anand. Nie dość, że pochodzi z Indii, to ma bardzo charakterystyczny styl gry, z którym się identyfikuję – to mocna obrona i silny kontratak.

Masz uprawnienia sędziego szachowego klasy młodzieżowej. W ostatnim czasie mówiło się o oszustwach jednej z czołowych polskich szachistek. Jakie zachowania dyskwalifikują szachistów?

Temat, o którym mówisz, jest kontrowersyjny i nie chcę się o tym wypowiadać. Znam tę dziewczynę, grałam z nią na turniejach. Jeśli chodzi o pytanie, to na pewno dyskwalifikuje każdego szachistę korzystanie z pomocy innych niż własny umysł, np. z komputera albo z podpowiedzi osoby trzeciej.

Dozwolone są pigułki na uspokojenie? Te, które łykała Beth?

Oczywiście, że nie. Środki uspokajające uznawane są za doping, możemy sobie pomóc tylko, biorąc głęboki oddech, by dotlenić mózg, co usprawnia myślenie. Pomocny jest też ruch, spacery i jedzenie orzechów.

Jak szachy zmieniły Twoje życie?

Dzięki nim zwiedziłam świat, byłam np. w RPA. Ale te wyjazdy to raczej siedzenie przy desce, ponieważ jadę na ciężki turniej, a nie na wycieczkę. Szachy pomogły mi też w przedmiotach ścisłych, szczególnie w matematyce.

No właśnie, Twoja średnia ocen 5,46 robi wrażenie. Jakie plany na przyszłość?

Chciałabym pójść na medycynę, być patologiem. Szachy jednak zawsze będą ze mną, bo chcę być też instruktorką i sędzią.

Jesteś wolontariuszką, działasz w Banku Żywności, sprzątasz groby, odwiedzasz podopiecznych Domu Pomocy Społecznej „Niezapominajka”. Pomagasz, bo…?

Uwielbiam dawać szczęście innym. To wyjątkowy przywilej, gdy możemy się podzielić tym, co sami dostaliśmy, szczególnie z osobami niepełnosprawnymi i starszymi. Czuję satysfakcję zawsze, gdy zrobię dobry uczynek i wiem, że przyczyni się on  do szczęścia drugiego człowieka.

Jesteś stypendystką Fundacji św. Mikołaja. Jak dzięki temu zmieniło się Twoje życie?

Trzeba podkreślić, że każdy mój turniej szachowy bardzo dużo kosztuje. Żeby być dobrą szachistką, muszę na zawody jeździć, a że jestem niepełnoletnia, mogę wyjeżdżać tylko z opiekunem, np. rodzicem lub trenerem. Moi rodzice do tej pory musieli zbierać i odkładać pieniądze na turnieje, której są niezbędne w mojej karierze. Stypendium Fundacji Św. Mikołaja pozwala mi opłacić koszty związane z wyjazdami, szkoleniami z trenerem, a także niezbędne materiały do szkoły.

Turnieje są kosztowne?

Bardzo, udział w turnieju w Polsce może kosztować około 2 tys. zł, koszt jednego wyjazdu za granicę dochodzi nawet do 10 tys. zł. Oczywiście na turniejach można zdobyć nagrody, staram się zawsze coś wygrać. Mam również ucznia, udzielam korepetycji, nie tylko z szachów.

Na co chcesz zwrócić uwagę dorosłym, by młodym ludziom żyło się lepiej?

Powinni się przede wszystkim skupić na edukacji młodych, bo oni są przyszłością świata. Apeluję, by system nauczania ciągle się nie zmieniał. Jestem w drugiej klasie liceum, a wciąż nie wiem, jak będzie wyglądała moja matura. Dlaczego nikt nie podał jeszcze arkuszy próbnych matur? Kształcenie to podstawa, aby młodzi osiągali sukcesy.

Niesamowite, że już teraz myślisz o maturze!

Zawsze trzymam się wyznaczonych celów i robię wszystko, by je osiągnąć. Od wyniku matury zależy to, czy dostanę się na medycynę, czyli moja przyszłość.

Masz już więc plan na 2021 rok?

Oczywiście będę walczyć o mistrzostwo Polski w szachach, ale też zadbam o rozwój edukacyjny, przygotowania do matury. Zawsze staram się obrać punkt, znaleźć coś, co mnie fascynuje, i iść swoją drogą.

Tekst ukazał się w Cogito 1/2021, cały dostępny na www.edukram.pl

 

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *