teatr6

Świat jako teatr, człowiek jako aktor

Trudny, dość ambitny temat, który pozwala jednak rozwinąć skrzydła. Warto skupić się na wybranych dziełach Williama Szekspira (wielkiego entuzjasty i propagatora takiego sposobu widzenia świata) i Jana Kochanowskiego, któremu wizja człowieka jako aktora – a raczej marionetki – na scenie życia także była bardzo bliska. Utwory mistrza ze Stratfordu i mistrza z Czarnolasu powinny wystarczyć do stworzenia ciekawej, dobrej pracy. Dużym plusem tego tematu jest fakt, że możesz sobie pozwolić na snucie własnych refleksji filozoficzno-egzystencjalnych. Będą one stanowiły ważny element Twojego wypracowania. Zastanów się, czy Ty także postrzegasz świat jako teatr? Jeśli tak, to kto rozdziela nam role? Kto jest autorem scenariusza? Pytań jest bardzo wiele.

Świat jako teatr, człowiek jako aktor – wskaż i omów przykłady utworów twórców renesansowych, w których kondycja człowieka ukazywana jest w taki właśnie sposób.

Forma pracy
Doskonały temat na esej. Możesz pozwolić sobie wtedy na wzbogacenie pracy najróżniejszymi przykładami, anegdotami, refleksjami, dziełami późniejszych twórców, którzy odnoszą się do takiego sposobu widzenia świata, akceptują go lub nie. Znajdzie się także miejsce na rozważania dotyczące istoty teatru.
Rodowód antyczny
Temat teatru świata pojawia się już u Platona, który zwraca uwagę na zagubienie poznawcze człowieka oraz w myśli stoików, np. Seneki, który w LXVI Liście moralnym do Lucyliusza porusza m.in. temat marności życia ludzkiego. Taki sposób widzenia pojawia się także u Petroniusza, który uważał, że wszyscy ludzie to aktorzy, poruszał problem ich nieautentyczności, gry i udawania.
Zauważ
…tezę, że świat jest teatrem, ludzie zaś aktorami można rozumieć na co najmniej dwa sposoby.
Po pierwsze jako ujęcie ludzkiej egzystencji w kategoriach teatralnych. Życie to przedstawienie; jak każda sztuka teatralna ma swojego reżysera, swój scenariusz i aktorów – każdy z nas jest jednym z nich. To ujęcie pozwala nam widzieć człowieka jako prawie bezwolną marionetkę, kukłę, która ma niewielki wpływ na swą rolę (ta została już dawno ustanowiona przez scenarzystę i reżysera w jednej osobie – Boga, Przeznaczenie, Los, a nawet coś w rodzaju fatum. Człowiek – marionetka nie ma przecież wpływu na to, kiedy wejdzie na scenę i nie wie, kiedy z niej zejdzie. Wolność człowieka zostaje więc ukazana jako dość silnie ograniczona. Lecz takie ujęcie pozwala też na bardziej optymistyczne spojrzenie – jako aktorzy mamy wpływ na interpretację roli, możemy nawet dokonywać zmian w scenariuszu.
Tę tezę można też pojmować inaczej – wszyscy ludzie są aktorami, ich egzystencja to ciągła gra, udawanie kogoś innego, niż się jest naprawdę – przed samym sobą i przed innymi. Sami piszemy swoje role.
Zacytuj
Fraszki to wszystko, cokolwiek myślemy,
Fraszki to wszystko, cokolwiek czyniemy.
Naśmiawszy się nam i naszym porządkom,
Wetkną nas w mieszek, jako czynią łątkom


Zacytuj
W końcowych scenach Makbeta tytułowy bohater snuje rozważania na temat bezsensu i absurdu życia ludzkiego. Życie nazywa teatrem, w którym odgrywane jest przedstawienie. Gdy człowiek schodzi ze sceny po odegraniu swej roli (umiera), odchodzi w zapomnienie. Wydaje mu się, podobnie jak chyba nam wszystkim, że jego rola była ważna, znacząca – tymczasem w obliczu wieczności i milionów podobnych ról znaczyła bardzo niewiele i była tylko epizodem, o ile nie statystowaniem…
Nędznym aktorem, który swoją rolę
Przez parę godzin wygrawszy na scenie
W nicość przepada – powieścią idioty
Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą.


Uwaga!
Są dwie fraszki Jana Kochanowskiego noszące ten sam tytuł – O żywocie ludzkim. Aby je odróżnić, przy drugiej z nich podajemy pierwsze jej słowa (Wieczna Myśli…).
Uwaga!
Nie musisz przywoływać tylko utworów o tematyce stricte politycznej. Ważnymi przesłaniami dla współczesnych polityków mogą okazać się także dzieła o zupełnie innej tematyce – filozoficznej czy moralnej. Bardzo ważna może tu być znajomość pieśni Jana Kochanowskiego, np. Pieśni III z Ksiąg wtórych:
Nie wierz Fortunie, co siedzisz wysoko;
Miej na poślednie koła pilne oko:
Bo niestała pani z przyrodzenia,
Często więc rada sprawy swe odmienia.


To przecież ostrzeżenie przed lekceważeniem praw losu. Raz na wozie, raz pod wozem… Znasz na pewno historie karier wielu polityków, o których było bardzo głośno i od woli których zależało bardzo wiele ważnych spraw. Potem trochę ucichło, potem sławny polityk zszedł ze sceny (niekoniecznie dobrowolnie).
Ważne utwory
Odprawa posłów greckich Jana Kochanowskiego
Kazania sejmowe Piotra Skargi
O poprawie Rzeczypospolitej Andrzeja Frycza-Modrzewskiego
Książę Nicolla Machiavellego
Makbet i Król Lear Williama Szekspira.
Jak zacząć?
Są co najmniej dwa dobre sposoby na wstęp. Po pierwsze, mogą to być Twoje własne refleksje na temat teatralności życia. Po drugie zaś, możesz zacząć od wprowadzenia w zagadnienie; zaprezentowania problemów i dzieł, na których chcesz się skupić.

Przykład I
Dziś statystyczny licealista o wiele częściej jest kinomanem niż teatromanem. Ludzi, których pasją byłby teatr, spotyka się coraz rzadziej, za to coraz częściej postrzega się ich jako ekscentryków. To dziwne, bo przecież nasze życie bardzo przypomina teatr. Na co dzień wcielamy się w najróżniejsze role (np. grzecznej dziewczynki, kobiety – modliszki, romantyczki, wzorowej uczennicy); niektóre wybieramy sami, inne są nam w jakiś sposób narzucane. Rzeczywiście, świat jest teatrem, aktorami ludzie! Nie jest to jednak moje prywatne odkrycie. Metafora teatru świata ma przecież rodowód antyczny, a sporo miejsca i uwagi rozpatrywaniu sytuacji człowieka – aktora na scenie życia poświęcili twórcy epoki odrodzenia, tacy jak William Szekspir i Jan Kochanowski.
Przykład II
Postrzeganie świata jako teatru było bardzo popularne wśród autorów żyjących na przełomie XVI i XVII w., czyli wtedy, gdy powoli schodził ze sceny kontemplacyjny i pełen wewnętrznej harmonii aktor zwany renesansem, wchodził zaś na nią pełen wątpliwości, nerwowy aktor zwany barokiem. Pojawienie się takiego sposobu widzenia świata świadczyło o kryzysie wiary w niemal nieograniczone możliwości człowieka, jego moc i potęgę. Metaforą teatru świata chętnie bawili się tacy twórcy jak William Szekspir, autor m. in. „Hamleta” i „Snu nocy letniej” oraz Jan Kochanowski, autor fraszki „Człowiek boże igrzysko”.
Uwaga!
Dobry pomysł na wstęp to także rozpoczęcie od cytatu lub trafnie wybranego aforyzmu. Niekoniecznie muszą być to słowa twórcy, który żył w epoce renesansu. Inspiracją mogą być dla Ciebie także myśli któregoś z późniejszych lub wcześniejszych autorów. Oczywiście „nagi” cytat nie wystarczy – napisz, jak go rozumiesz i czy zgadzasz się ze słowami cytowanego twórcy.
Możesz wziąć pod uwagę słowa:
Platona
Marionetkami są (…) ludzie w większości wypadków i rzadko kiedy tylko mają coś wspólnego z prawdą.


Bolesława Prusa
(…) każda rola dobra, byle ją grać z artyzmem i nie brać jej zbyt poważnie.
Marionetki!… Wszystko marionetki!… Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co im każe sprężyna, taka ślepa jak one…


Calderona
(…) Wielki Teatr Świata, ludzka scena,
gdzie dla każdego stosowna się kryje
nauka, jaka z Twojej, Panie, woli,
obowiązkową część stanowi roli.

Co w rozwinięciu?
Może to być praca oparta tylko na materiale literackim, ale warto jej nadać bardziej osobisty ton i charakter. Znajdzie się w niej dużo miejsca na Twoje przemyślenia – możesz je zawrzeć tylko we wstępie i rozwinięciu, ale może być też nimi przeplatana cała praca. Uwaga! Więcej miejsca powinieneś jednak poświęcić prezentowanym utworom. Nie bądź zbyt egocentryczny – w końcu refleksje proponowanych przez nas uznanych autorów, Williama Szekspira i Jana Kochanowskiego, są (także) bardzo ważne. Poza tym pamiętaj, że nie wolno Ci odbiegać od tematu! Skup się przede wszystkim na twórcach renesansowych.
William Szekspir
Z ulubioną metaforą teatru świata mistrza ze Stratfordu, wykorzystywaną przez niego bardzo często, spotkamy się m.in. w jego bardzo znanym dramacie pt. „Hamlet”. Rad z wizyty trupy aktorskiej na zamku w Elsynorze książę duński każe aktorom wystawić sztukę o zabójstwie, co pozwoliłoby mu upewnić się, że stryj Klaudiusz jest mordercą jego ojca. I rzeczywiście – reakcja stryja zdradza go. Ponadto sam Hamlet postanawia udawać szalonego, aby łatwiej było mu obserwować otaczających go ludzi i zrealizować swoje plany. Udawać szalonego, czyli grać go. Jak zauważa Poloniusz, W tym szaleństwie jest metoda.
W wielu jego sztukach pojawia się motyw teatru w teatrze, z którym zetknęliśmy się w „Hamlecie”, gdy na prośbę tytułowego bohatera została wystawiona sztuka mająca zdemaskować Klaudiusza. Widzowie oglądający tę sztukę w teatrze obserwują więc „przedstawienie w przedstawieniu”, mają do czynienia niejako z dwoma teatrami, dwiema sztukami, silnie (nierozerwalnie!) ze sobą związanymi. Te „przedstawienia w przedstawieniu” są bardzo istotnymi elementami dzieł Williama Szekspira. Pozwalają bohaterom lepiej poznać samych siebie, zrozumieć wiele istotnych rzeczy, zanalizować trudne sytuacje, mogą być także odpowiedzią na dręczące ich pytania.
Teatr w teatrze pojawia się także w „Śnie nocy letniej”, gdzie rzemieślnicy ateńscy postanawiają uczcić ślub Tezeusza z Hippolitą, wystawiając sztukę o wielkiej miłości (i tragicznym końcu tejże) Pyrama i Tysbe. Poruszający jest także „teatralny” monolog jednego z pasterzy, bohatera Jak wam się podoba. Zauważ, że podobnie jak Hamlet postanawia grać szalonego, tak szekspirowskie bohaterki bardzo często zmuszone są ukrywać swą tożsamość. Najchętniej wybierany przez nie sposób to założenie męskiego stroju, schowanie długich włosów pod czapką czy innym nakryciem głowy. Tak postępują bohaterki m.in. „Wieczoru Trzech Króli” i „Jak wam się podoba”. Te dziewczęta nie tylko przebierają się za chłopców, one ich grają! Druga z bohaterek tak dobrze odgrywa swą rolę, że młoda wieśniaczka jest nią (nim?) naprawdę oczarowana i nawet obdarza ją (jego?) uczuciem.
Nie możesz także pominąć monologu tytułowego bohatera Makbeta, w którym porównuje on sytuację człowieka do aktora bezsilnie miotającego się po scenie.
William Szekspir pojmuje teatr jako zwierciadło życia, swoistą syntezę umożliwiającą lepsze poznanie samego siebie i praw rządzących ludzką egzystencją. Teatr jest wyostrzonym, syntetyzującym odbiciem rzeczywistości, która nas otacza, jej najistotniejszych cech. Nie jest to bynajmniej krzywe zwierciadło!
Wielką rolę, której nie sposób przecenić, odgrywa u niego motyw teatru w teatrze. Sztuka, którą widzowie oglądają razem z bohaterami sztuki, to istotny składnik przedstawienia i jedna z cech wyróżniających Szekspira na tle innych dramaturgów.
Chętnie – choć nieco w inny sposób – do metafory teatru świata odwoływał się także hiszpański dramatopisarz Calderon. Wzbogacisz swoją pracę, jeśli przywołasz (pamiętaj, że musisz to zrobić tylko w kilku słowach ze względu na konieczność trzymania się tematu) takie jego sztuki jak „Wielki teatr świata” czy „Księżniczka na opak wywrócona”.
Jan Kochanowski
We fraszce „O żywocie ludzkim” (Wieczna myśli…) świat został ukazany jako scena. Na niej szamoczą i miotają się ludzie – kiepscy aktorzy. Nie przypominają wytrawnych ludzi sceny, lecz niedojrzałe dzieci. Wydaje im się być może, że wznieśli się na wyżyny aktorskiego kunsztu, tymczasem bywają nieporadni i żałośni. Ich poczynaniom ze zdziwieniem i gorzką ironią przyglądają się Bóg oraz osoba mówiąca w wierszu, przemawiająca z pozycji kogoś bardziej doświadczonego, filozofa, mędrca. Ludzie walczą i spierają się o sprawy z Boskiego punktu widzenia zupełnie błahe i nieistotne. Stwórca zaś patrzy na rozmaite świata tego sprawy. Osoba mówiąca w wierszu, podobnie jak Bóg, pragnie przyjąć pozycję obserwatora i nie brać udziału w tej śmiesznej niekiedy szarpaninie.
Kolejna ważna fraszka o żywocie ludzkim, zatytułowana także „O żywocie ludzkim”, przynosi porównanie świata do teatru, ludzi zaś do kukiełek.
Człowiek jest jedynie marionetką w teatrze życia. Niepotrzebnie łudzimy się więc, że jesteśmy gwiazdami. Odgrywamy swoją rolę i schodzimy ze sceny. Tak jak w teatrze marionetek – po odegraniu danej roli lalka jest już niepotrzebna i spotyka ją taki los, jak inne lalki (łątki); jako zbędny już rekwizyt zamyka się ją w woreczku. Kolejny ważny utwór (o bardzo znaczącym tytule) to Człowiek boże igrzysko. Jak informuje ten tytuł, człowiek jest marionetką w teatrzyku Boga. On jest jego właścicielem, reżyserem i scenarzystą. Jesteśmy igraszką w Jego rękach. Ludzie – marionetki są próżni i pyszni, uważają się za centrum wszechświata, podczas gdy rzeczywistość jest zupełnie inna. Pycha ludzka śmieszy Boga, który wie, że to właśnie on kieruje losami swoich kukiełek.
Wzbogać swoją pracę
Nie wszyscy twórcy uważają, że życie jest teatrem i Ty także masz prawo do takiego sądu! Pod koniec swoich rozważań możesz więc przywołać znany wiersz współczesnego poety Edwarda Stachury pod wymownym tytułem Życie to nie teatr. Poeta podejmuje w nim kwestię autentyczności istnienia ludzkiego. Prawda życia, prawda o nas samych – według osoby mówiącej w wierszu – jest o wiele głębsza i bardziej wartościowa niż puste i niekiedy śmieszne przedstawienia, wcielanie się w jakieś role. Utwór można odczytywać jako przestrogę przed (jakże nęcącą!) pokusą teatralizacji rzeczywistości. Pojawiają się w nim dwaj bohaterowie: „ja” i „ty” liryczne, reprezentujący odmienny stosunek do życia: „ja” jest zwolennikiem prawdy i autentyczności, „ty” – teatralnych masek. Osoba mówiąca w wierszu zwraca się do swego partnera: Ty – ty prawdziwej nie uronisz łzy… Bo ty grasz. W końcu jednak… zgadza się, że każdy człowiek w mniejszym czy większym stopniu jest aktorem: Ty i ja – teatry to są dwa.
Zacytuj:
Życie to nie teatr, ja ci na to odpowiadam;
Życie to nie tylko kolorowa maskarada;
Życie jest straszniejsze i piękniejsze jeszcze jest;
Wszystko przy nim blednie, blednie nawet sama śmierć!

Jak zakończyć?
Uwaga!
• Ładnym i efektownym zakończeniem polemicznym może być przywołanie wiersza Edwarda Stachury pt. Życie to nie teatr.
• Możesz także zakończyć filozoficznie.
Przykład
Skoro świat jest teatrem, a ludzie aktorami, to kto pociąga za sznurki? Kto jest reżyserem przedstawienia? Bóg, Przeznaczenie, inna Siła Wyższa? Skłonna byłabym sądzić, że nasze życie reżyseruje Przypadek – obyśmy jak najczęściej mogli znaleźć się (przypadkiem) we właściwym czasie i miejscu… Mówi się czasem, że ważne jest jak najlepsze odegranie swojej życiowej roli, że trzeba grać jak najlepiej – schodząc ze sceny usłyszymy wtedy owacje, nie zaś grzecznościowe brawa czy – co gorsza – gwizdy. Ale czy to w ogóle możliwe? Najpewniej nasza rola przejdzie bez echa. Jesteśmy przecież kiepskimi aktorami. Bo cóż innego można powiedzieć o aktorach, którzy przypadkowo wchodzą na scenę i nie wiedzą, kiedy z niej zejdą?

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *