Panic! At The Disco – szalone pomysły, energia i dobra zabawa w solidnej dawce!

Muzyka formacji Panic! At The Disco jest tak samo szalona jak podkreślona wykrzyknikiem jej nazwa. Wystarczy prześledzić historię tej kapeli od grającego covery kwartetu emo do jednoosobowego projektu Brandona Urie.
Muzyka w nowym albumie „Pray For The Wicked” (Warner) jest zgodna z zasadą w filmach legendarnego Alfreda Hitchcocka – najpierw burza z piorunami, a potem napięcie już tylko rośnie. Tu jest podobnie – emocje,
szalone pomysły, energia i dobra zabawa w solidnej dawce. Rozmach, trochę przerysowana teatralność, refreny, refreniki. Elektroniczne eksperymenty i porządna sekcja dęta. Sporo wariactwa, ale można powiedzieć, że album
jest w jakiś szczególny sposób spójny. Mnóstwo dobrej zabawy. Trzeba posłuchać, koniecznie!

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *