dziady-plakat-teatr-narodowy-warszawa-2016-03-11

Mity romantyzmu umarłe czy ciągle żywe?

To jeden z tematów zbliżonych to tematów wolnych. Pozwala na dość dużą swobodę, ale nie oznacza to wcale, że jest banalnie łatwy i wystarczy napisać cokolwiek, co akurat przychodzi do głowy. Przeciwnie, wymaga przemyślenia, znajomości kultury epoki romantyzmu i orientacji w kulturze współczesnej. Pamiętaj, że Twój własny sąd jest szalenie ważnym elementem tej pracy.

Mity romantyzmu umarłe czy ciągle żywe? Uzasadnij swój sąd

Nawiązania do romantyzmu znajdziemy w twórczości wielu cenionych autorów:
• Stanisława Wyspiańskiego,
• Stefana Żeromskiego,
• Władysława Broniewskiego,
• Krzysztofa Kamila Baczyńskiego,
• Czesława Miłosza.

Jak wzbogacić pracę?
• Jeśli uważasz, że mity romantyzmu przetrwały, zastanów się, czy to dobrze, czy źle. Czy te pozostałości wzbogacają nas, odróżniają nas od innych narodów czy przeciwnie – zubażają nas, sprawiają, że jesteśmy nienowocześni? Jeśli uważasz, że po kulturze romantyzmu nie został już nawet ślad, zastanów się, czy powinniśmy cieszyć się z „odrzucenia płaszcza Konrada”, czy przeciwnie martwić się śmiercią romantycznego ducha w narodzie.
Zauważ, że romantyzm w naszej kulturze jest czymś więcej niż tylko jedną z epok literackich. To światopogląd, sposób patrzenia na świat, który wpłynął na wiele późniejszych pokoleń. Weź także pod uwagę, że w innych krajach europejskich romantyzm zaczął się gwałtownie i równie gwałtownie przeminął, ustępując miejsca realizmowi. Natomiast w Polsce może w pewnym sensie trwa aż do tej pory?

• Jeśli uważasz, że mity romantyzmu już umarły, w pewnym sensie jesteś w bardzo szczęśliwej sytuacji! Masz bowiem do wyboru wiele cytatów ze znanych utworów, które bardzo wzbogacą i urozmaicą Twoją pracę, np.

Zbyt wielu szło pod wodę. Tych pierwszych okrętów
Co skrzydłem zagarniały każdy wiatr.

Ernest Bryll, Lekcja polskiego – Słowacki

Zrzucam z ramion płaszcz Konrada.
Antoni Słonimski

A wiosną niechaj wiosnę, nie Polskę zobaczę.
Jan Lechoń

Będziemy zwozić taczkami z placów, skwerów i ulic nieświeże mumie mickiewiczów i słowackich. Czas opróżnić postumenty…
Bruno Jasieński

Gwiżdżę na waszą romantyczną Trójcę!
Gdybym mógł, spaliłbym jak kalif Omar
Omalże wszystko ich, wiedząc, że to mar
Wysysających naród są ogrójce (…).
Gwiżdżę na wasze romantyczne credo
Którym trujecie młodzież już w powiciu (…)
Romantyzm waszą jest przeklętą schedą
Poezja „oto grzyb w ojczyzny gniciu.

Adolf Nowaczyński, Meandry

Jak zacząć?
Jeśli uważasz, że mity romantyzmu dawno już umarły w naszym „nieromantycznym” społeczeństwie, masz prawo do takiego zdania. Co więcej, można je bardzo rzetelnie uzasadnić. Lecz równie sprawnie i przekonująco można wykazać, że one wciąż żyją. Niezależnie od tego, który sąd jest Ci bliższy, zaznacz swoje zdanie już we wstępie.

Przykład I
Mity romantyzmu przetrwały próbę czasu. Wydaje mi się, że pod pozorami luzu i nonszalancji większość Polaków skrywa duszę wrażliwego, emocjonalnego romantyka. Jako naród ze wszystkich sił staramy się być rozsądni; pokazywać, jak ważne są dla nas „mędrca szkiełko i oko”, tymczasem okazuje się, że o wiele silniej mówią do nas „czucie i wiara”. Nasz patriotyzm (a nawet stale obecne idee mesjanizmu i przekonania o szczególnej roli Polski w dziejach świata, kult martyrologii narodu polskiego, zwłaszcza wśród przedstawicieli starszych pokoleń), nasze rozumienie pojęcia ojczyzny, a w końcu nasz kult trzech wieszczów, nawet gdy nie znamy ich dzieł zbyt dobrze, świadczą o tym aż nazbyt dobrze. Mimo to można by znaleźć jeszcze kilka innych dowodów.

Przykład II
Mity romantyzmu – co to właściwie takiego?! Dlaczego tyle się o tym mówi i pisze? Staram się obserwować otaczającą mnie rzeczywistość, lecz mimo jak najlepszych chęci nie umiem odnaleźć prawie żadnych śladów tradycji romantycznej. Nie kochamy poezji, sztuki ani przyrody. Na uroczystości patriotyczne większość przeciętnych obywateli patrzy niechętnie, gdyż zakłócają one porządek dnia codziennego. Rok Mickiewiczowski czy rok Norwidowski? Większość z nas zastanawiałaby się na pewno, co to takiego jest. Poza tym nie zauważyłem, aby słowa ballady „Romantyczność” Adama Mickiewicza „miej serce i patrzaj w serce” były dewizą moich rodaków. Moją także nie są…

Co w rozwinięciu?
W zależności od Twoich poglądów wersja na tak lub na nie.

Mity romantyzmu wciąż żyją
„Pan Tadeusz” to jedna z książek, którą znajdziemy w księgozbiorze każdego chyba Polaka. Niekoniecznie jest to jedna z ulubionych pozycji, do których chętnie się wraca. „Pan Tadeusz” po prostu jest. Bije na głowę „częstotliwością występowania” inne książki „nie w każdym domu jest Wesele, zbiorek wierszy Czesława Miłosza czy Wisławy Szymborskiej. Pod pomnikami wieszczów zawsze można znaleźć świeże kwiaty. Poza tym… w większości polskich miast, które do tej pory zwiedziłem, znajdują się ulice Słowackiego, Mickiewicza i Krasińskiego.
Wszystkie nurty następujące po romantyzmie nawiązywały w jakiś sposób do tej epoki. Podejmują z nim dialog pozytywizm i Młoda Polska (zwana także przecież neoromantyzmem!), dwudziestolecie międzywojenne i nasza epoka. Oczywiście, nie zawsze są to głosy akceptacji, gloryfikacji czy zachwytu. Równie często spotykamy się ze sceptycyzmem, próbami odbrązowienia epoki i jej wielkich twórców, a nawet z ośmieszaniem. Mimo to nawet dzięki głosom na „nie” romantyzm ciągle jest obecny w naszej świadomości. Późniejsi twórcy bardzo często nawiązują do tego okresu; zaniedbując średniowiecze, pozytywizm i inne epoki. Bez wątpienia romantyzm stworzył mity stanowiące podstawy myślenia Polaków. Nie bez znaczenia jest też fakt otaczania kultem trójki naszych narodowych wieszczów. Mimo iż znamy ich odbrązowione biografie, nadal uważamy ich za tak wielkich i wspaniałych jak ich twórczość. Ba, oni i ich dzieła to jedno. Artyzm ich utworów wyznaczał nieosiągalny poziom największych twórców, bo czy któryś poeta może dorównać talentem i geniuszem Mickiewiczowi czy Słowackiemu? A co dopiero ich przerosnąć?! Odsłanianie pomników wieszczów, sprowadzanie do kraju ich prochów przemieniało się w demonstracje narodowe. Pierwsze sceniczne realizacje wielkich dramatów romantycznych były niesłychanie ważnymi wydarzeniami narodowo-kulturalnymi, a i później wzbudzały wiele emocji. Do tej pory wiele można przeczytać o „Dziadach” w reżyserii Kazimierza Dejmka lub Konrada Swinarskiego czy o „Balladynie” w reżyserii Adama Hanuszkiewicza, a jednym z sakramentalnych pytań zadawanych współczesnym cenionym reżyserom teatralnym brzmi: Czy zamierza się pan/ pani zająć repertuarem romantycznym?
Wiele mitów stworzonych przez romantyzm funkcjonuje w świadomości zbiorowej. Miłość romantyczna w naszym potocznym języku oznacza wzniosłe, ogromne uczucie, najczęściej nieszczęśliwe, ale piękne. Czy współczujemy komuś, kto mówi, że przeżył wielką romantyczną miłość? Wiele przecież wycierpiał, szarpany przez skrajne emocje… Nie! Zazdrościmy mu tego uczucia. Czasem nazywamy romantykiem marzyciela, który kieruje się emocjami, działa nierozsądnie i nie uznaje półśrodków czy kompromisów. Postawa romantyczna, na ogół nielicząca się z realiami, imponuje rozmachem, ale pociąga za sobą wielkie ofiary. Oddziaływanie romantycznej mitologii sięga bardzo głęboko, tam należy szukać korzeni cech narodowych. Bez trudu można je wymienić: łatwiej w Polsce o zryw niż o codzienne, rzetelne działanie, łatwiej dokonać wielkich czynów niż o realizację najzwyklejszych spraw. Romantyzm zaważył także na rozumieniu takich pojęć, jak „ojczyzna”, „naród”, „patriota”.

Mity romantyzmu umarły
Nie lubię poetów romantycznych i nie rozumiem szumu robionego wokół tej epoki historycznoliterackiej. Było, minęło… Łatwo można wykazać, że po tej epoce nie pozostał nawet ślad. Co z tego, że wielu Polaków umie wyrecytować całą inwokację czy nawet inne fragmenty „Pana Tadeusza”?! Nauczono ich tego w szkole, która, choć coraz bardziej nowoczesna i doceniająca samodzielne myślenie, do romantycznych wieszczów ma mniej więcej taki sam stosunek jak profesor Bladaczka z „Ferdydurke” Witolda Gombrowicza. „Słowacki wielkim poetą był…” To właśnie wtłaczane jest do głów licealistom, którym nie daje się szansy, by spróbowali naprawdę polubić i zrozumieć tego poetę. „Słowacki wielkim poetą był” wielu Polaków powtarza to jak mantrę. Gdyby jednak kazać im wymienić po dziesięć dzieł Słowackiego i Mickiewicza, mogę się założyć, że spora część nie sprostałaby temu zadaniu. Często inni twórcy są nam bliżsi niż trójka wieszczów i nie powinniśmy tego ukrywać!
Znacznie bardziej niż dzieła Słowackiego czy Mickiewicza przemawiają do mnie słowa Ernesta Brylla. Pod wieloma z nich chętnie bym się podpisał; należy do nich fragment wiersza pt. Toast:

„Wszystkie nasze rozmowy nocne, wszystkie nasze
racje pordzewiałe jak stare pałasze,
które gdzieś, komuś do ręki leżały,
a dziś w muzeach leżą”.

Czas romantycznych wielkich indywidualistów chyba już przeminął; dziś coraz bardziej ceni się umiejętność pracy w grupie. Wielki indywidualista nie miałby szans na karierę zawodową. Powinniśmy starać się nie rozpamiętywać smutnej przeszłości, a temu przecież bardzo sprzyja (śladowo!) obecny kult romantycznej martyrologii. Dziś coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że nie chodzi o to, byśmy byli państwem wyjątkowym, mogącym poszczycić się bogatą, a przy tym jakże tragiczną przeszłością. Chodzi o to, byśmy byli państwem nowoczesnym, zamożnym, mającym coraz większe perspektywy rozwoju. Gdybyśmy chcieli kultywować romantyczny indywidualizm, za nic nie przystąpilibyśmy do Unii Europejskiej. Chcemy być tacy sami jak reszta Europejczyków, mieć takie same szanse na godne i dostatnie życie. I całe szczęście! Na zakończenie chciałbym przywołać słowa Benedykta Hertza:

Czas skończyć z romantyzmem!
Chcecie czy nie chcecie,
Polska musi być państwem jak wszystkie w świecie.

Jak zakończyć?
W zależności od wybranej przez Ciebie opcji podkreśleniem własnej opinii.

Przykład I
Mity romantyzmu wciąż żyją
Cieszę się, że mity romantyzmu przetrwały. Myślę, że w czasach, w których przyszło nam żyć bezrefleksyjnych, nastawionych na sukces i wymierne rezultaty naszych działań są pewnego rodzaju duchową odskocznią. Kult mitów romantyzmu odróżnia nas od innych krajów europejskich i z tej wyjątkowości możemy być dumni. Nie pozwólmy, by umarły.

Przykład II
Mity romantyzmu umarły
Myślę, że poradziliśmy już sobie z tą kłopotliwą spuścizną, jaką było romantyczne dziedzictwo. Romantyczny patriotyzm, romantyczna miłość… nie pasują za bardzo do naszych czasów. Udało nam się pozbyć balastu i dobrze, możemy pewnym krokiem wejść w przyszłość.

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *