„Hiob. Komedia sprawiedliwości” – genialna powieść pioniera twardego SF

Według Starego Testamentu Bóg ciężko doświadcza Hioba, by poddać go próbie. Ten, mimo licznych nieszczęść, pozostaje wierny Bogu. Bohater Roberta A. Heinleina, amerykańskiego pisarza, uważanego za pioniera twardego SF, jest tym współczesnym Hiobem. W powieści pt. „Hiob. Komedia sprawiedliwości” (Rebis) mamy jednak do czynienia ze swobodną interpretacją Biblii. W latach 80. XX wieku kiedy książka się ukazała, wywołała pewne kontrowersje.

Alex Hergensheimer, Amerykanin, chrześcijański aktywista, podczas polinezyjskiej próby ognia, której się poddał w wyniku pewnego zakładu, traci przytomność.

Po przebudzeniu trafia do innego świata, zdobywa bogactwo i miłość Margrethe, duńskiej stewardessy na statku wycieczkowym. Ledwo się przyzwyczaił do nowego życia, a już trafia do kolejnej wersji świata. I tak wielokrotnie. Najgorsze jest to, że za każdym razem, jak zaczyna sobie radzić w nowej rzeczywistości, coś się wydarza i zaczyna od początku. Ważna jest postać Margrethe, która nie podziela religijnych wartości Alexa. Ten zaś, jak biblijny Hiob, liczy na nagrodę w raju, którą chciałby dzielić z Margreth.

Powieść Roberta A. Heinleina to nieustanna podróż w różne światy…

…intrygujące technologiczne i kulturowe różnice, polityczne fikcje. Liczne niuanse i mrugnięcia okiem autora, gwarantują dobrą zabawę. Im bliżej finału, tym bardziej czytelnik przeciera oczy. Ale nie będziemy spojlerować…

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *