Prezentacja Pisma
› 16. Cogito a w nim:
Carpe diem: Psychologia związku
redakcja
- artukuł dodany
2008-10-01 11:23
0
892
Na pewno umiałbyś podzielić ludzi według wielu różnych kryteriów: wzrostu, inteligencji, temperamentu, urody. Dziś proponujemy ci, żebyś zapoznał się z zasadami dzielenia ludzi na dawców i biorców, czyli nauczył się nowego kryterium, jakim jest rola w związku uczuciowym. Przy okazji dowiesz się kim ty jesteś.
Ludzie dzielą się na dawców i biorców. Intuicyjne czujemy, o co w tym podziale chodzi. Każdy związek emocjonalny polega na wzajemnej wymianie uczuć, zaangażowania, czasu, emocji, poświęcenia. Pomyśl o sobie samym i swoich dotychczasowych związkach (lub tym, w którym jesteś aktualnie) lub przypomnij sobie, co wiesz o swoich rodzicach, przyjaciołach. Przeczytaj opis najbardziej charakterystycznych cech dawców i biorców i zastanów się, kim sam jesteś i kim są ludzie, których znasz.
Portret psychologiczny Dawcy
Dużo mówi, a wręcz zrzędzi, wiecznie zasypuje swojego Biorcę pretensjami i pomysłami jak ulepszyć ich życie
Jest punktualny, nigdy na niego nie czekasz (czekanie na kogoś to jedna z form dawania — dajesz swój czas, nudzisz się dla kogoś)
Nie zdradza, najwyżej marzy sobie o tym
Czuje się zawsze odpowiedzialny za bieg wypadków, problemy innych ludzi bierze na siebie
Nie dba o swój wygląd, często ma kłopoty z nadwagą, diety na niego nie działają lub jest dramatycznie (brzydko) chudy
Chętnie zrobi to, na co inni mają ochotę
Dawca nie ma specjalnego polotu; dzień po dniu pracą u podstaw potwierdza swoją miłość, na urodziny da ci to, co zawsze, nic specjalnego nie potrafi wymyślić
Zawsze jest porzucany. Prawdziwy dawca nigdy nikogo nie zostawi. Będzie cierpieć, ale trwać przy boku Biorcy-Tyrana, a potem rozpaczać, że po tym wszystkim, co dał z siebie, tak został potraktowany
Jest straszliwie, przerażająco przewidywalny, wiecznie jest usłużny, a przez to irytujący
Jest nudny, bo nie ma swoich zainteresowań, nie potrafi zdecydować się, żeby poświęcać czas sobie, swoim zainteresowaniom. Jego świat to inni ludzie
Zawsze kwieciście chwali się swoim Biorcą, jest dumny, że ktoś tak niesamowity, inteligentny, powyżej jego poziomu jest z nim
Portret psychologiczny Biorcy
Jest atrakcyjny fizycznie! Zawsze ma powodzenie
Zawsze jest szczupły (jeśli tyje, to znaczy, że pracuje nad wzmocnieniem swojego pierwiastka dawcy)
Jest egoistą; myśli o sobie, swoich potrzebach, sprawach, zainteresowaniach
Jest zawodny w kontaktach z bliskimi, nie dotrzymuje słowa, obieca, a potem nie zrobi, za to w pracy jest niezrównany. Jeśli ma publiczność, chce mu się wysilać
Ma zmienne nastroje, nigdy nie wiesz, co cię czeka na randce
Często odsuwa się od partnera (idzie sam na imprezę lub wyjeżdża gdzieś bez swojego Dawcy), nie czując najmniejszych wyrzutów sumienia
Nigdy nie bywa zazdrosny, nic go nie obchodzi, co jego Dawca robi
Na imprezach już w progu porzuca swojego partnera i nie rozumie potem dlaczego Dawca tak zrzędzi i o co znów ma pretensje
Uwielbia dawać spektakularne przedstawienia, na przykład na urodziny swojego Dawcy przy dużej grupie świadków daje partnerowi niesamowity, oszałamiający prezent
Zawsze porzuca pierwszy, potem bez oporów chce "się przyjaźnić"
Jest uroczy, uwaga otoczenia jest na nim skupiona
Zawsze chodzi, siada, mówi pewnym głosem; ma wysoką samoocenę
Skąd się bierze ten podział?
To, czy będziesz finalnie dawca czy Biorca zależy od trzech czynników:
Genetyki — Biorcą trzeba się urodzić; żaden urodzony dawca nigdy, żeby nie wiem jak się starał, i tak nie zostanie silnym Biorcą
Środowiska — jeśli wychowywał cię Biorca (np. kompletnie nieodpowiedzialny, egoistyczny ojciec lubujący się w przemocy) jesteś skażony byciem Biorcą i nigdy nie zostaniesz rasowym, stuprocentowym Dawcą
Aktywność własna — każdy z nas ucząc się żyć i obserwując rzeczywistość, wymyśla jakiś obraz siebie. Ty też to robisz. Po prostu postanowiłeś, że będziesz wypełniał w życiu rolę Dawcy albo Biorcy i nawykowo trzymasz się tej decyzji.
Kto jest lepszy, a kto gorszy?
Nikt! Nie daj się zwieść, że pozornie Biorcy są gorsi. Nieprawda! Biorcy są oczywiście makabrycznymi, zorientowanymi tylko na siebie egoistami, ale są niesamowicie odpowiedzialni w pracy, są znakomitymi kumplami, ozdabiają i ubarwiają ten świat. Silny Dawca, pozornie złoty człowiek, na dłuższą metę może swoją dobrocią, uczynnością i nieustanną gotowością pomagania wszystkiemu, co żyje, zanudzić cię na śmierć. Nie ma lepszych i gorszych. Trzeba, zależnie od sytuacji, być umiarkowanym Dawcą i umiarkowanym Biorcą.
Standard zdrady
Według psychologii związków w zdradzie zawsze uczestniczy taki sam układ: Jeden Biorca i dwóch Dawców. Biorca jak tlenu potrzebuje zachwytów i nieustannego potwierdzania swojej wszechatrakcyjności. Dlatego często zdradza swojego partnera-Dawcę z innym Dawcą. Wcale nie widzi w tym nic złego. Jeśli jest silnym Biorcą, będzie ten układ (bez poczucia winy, bo przecież obaj Dawcy dobrowolnie się na to zgadzają) ciągnąć latami. Pamiętaj, że silny Biorca z urodzenia jest poligamiczny. Kazać mu być wiernym to jak kazać tobie nie oddychać.
I jeszcze jedno: bardzo częsty schemat jest taki, że Dawca sam z własnej woli wybiera dla swojego Biorcy kandydata do zdrady. Ile razy dziewczyna-Dawca mówi swojemu chłopakowi: "Pomóż mojej przyjaciółce". "Może zabierzmy na wakacje Jolkę? Ona jest taka samotna". "Podwieź do domu Grażynkę…". Dawcy sami prowokują zdrady, a potem cierpią i wyrzucają sami sobie głupotę.
Jak ludzie się dobierają?
Oczywiście przeciwieństwa się przyciągają. Bardzo silni Biorcy, tak samo jak bardzo silni Dawcy, podświadomie poszukują kogoś, kto zaspokoi ich potrzeby.
Dlaczego Dawcy i Biorcy cierpią?
Z bardzo prostego powodu. Biorca nie jest wcale człowiekiem o kamiennym sercu. Lubi być dobry i zasługiwać na zachwyt swój i otoczenia, a będąc egoistą, ma wieczne wyrzuty sumienia, że jest aż taki okropny, że nic nie robi dla partnera. Cierpi. Poza tym Biorca potrzebuje czerpać z życia pełnymi garściami, a związek z Dawcą jest nudny, pospolity, oparty na rutynie. Biorca się męczy i nic dziwnego, że w końcu, nagle i bez silnych symptomów, odchodzi… Oczywiście już ma w zanadrzu kilku chętnych Dawców.
Dawca też cierpi. Nie umie się nie narzucać z pomocą, a potem czuje się wykorzystywany, przemęczony, nadmiernie obciążony (co oczywiście jest prawdą). Zdaje sobie sprawę, że jest osobą w związku słabszą, jest sfrustrowany tym, jak jego ukochany Biorca go traktuje, jak go nie docenia i nie rozumie, co jeszcze mógłby zrobić.
Dlatego…
…jeśli rozpoznałeś siebie jako silnego Dawcę lub silnego Biorcę — zmień to. Natychmiast zacznij pracować nad sobą! W przeciwnym wypadku nie masz żadnych szans na szczęście!
Ludzie dzielą się na dawców i biorców. Intuicyjne czujemy, o co w tym podziale chodzi. Każdy związek emocjonalny polega na wzajemnej wymianie uczuć, zaangażowania, czasu, emocji, poświęcenia. Pomyśl o sobie samym i swoich dotychczasowych związkach (lub tym, w którym jesteś aktualnie) lub przypomnij sobie, co wiesz o swoich rodzicach, przyjaciołach. Przeczytaj opis najbardziej charakterystycznych cech dawców i biorców i zastanów się, kim sam jesteś i kim są ludzie, których znasz.
Portret psychologiczny Dawcy
Dużo mówi, a wręcz zrzędzi, wiecznie zasypuje swojego Biorcę pretensjami i pomysłami jak ulepszyć ich życie
Jest punktualny, nigdy na niego nie czekasz (czekanie na kogoś to jedna z form dawania — dajesz swój czas, nudzisz się dla kogoś)
Nie zdradza, najwyżej marzy sobie o tym
Czuje się zawsze odpowiedzialny za bieg wypadków, problemy innych ludzi bierze na siebie
Nie dba o swój wygląd, często ma kłopoty z nadwagą, diety na niego nie działają lub jest dramatycznie (brzydko) chudy
Chętnie zrobi to, na co inni mają ochotę
Dawca nie ma specjalnego polotu; dzień po dniu pracą u podstaw potwierdza swoją miłość, na urodziny da ci to, co zawsze, nic specjalnego nie potrafi wymyślić
Zawsze jest porzucany. Prawdziwy dawca nigdy nikogo nie zostawi. Będzie cierpieć, ale trwać przy boku Biorcy-Tyrana, a potem rozpaczać, że po tym wszystkim, co dał z siebie, tak został potraktowany
Jest straszliwie, przerażająco przewidywalny, wiecznie jest usłużny, a przez to irytujący
Jest nudny, bo nie ma swoich zainteresowań, nie potrafi zdecydować się, żeby poświęcać czas sobie, swoim zainteresowaniom. Jego świat to inni ludzie
Zawsze kwieciście chwali się swoim Biorcą, jest dumny, że ktoś tak niesamowity, inteligentny, powyżej jego poziomu jest z nim
Portret psychologiczny Biorcy
Jest atrakcyjny fizycznie! Zawsze ma powodzenie
Zawsze jest szczupły (jeśli tyje, to znaczy, że pracuje nad wzmocnieniem swojego pierwiastka dawcy)
Jest egoistą; myśli o sobie, swoich potrzebach, sprawach, zainteresowaniach
Jest zawodny w kontaktach z bliskimi, nie dotrzymuje słowa, obieca, a potem nie zrobi, za to w pracy jest niezrównany. Jeśli ma publiczność, chce mu się wysilać
Ma zmienne nastroje, nigdy nie wiesz, co cię czeka na randce
Często odsuwa się od partnera (idzie sam na imprezę lub wyjeżdża gdzieś bez swojego Dawcy), nie czując najmniejszych wyrzutów sumienia
Nigdy nie bywa zazdrosny, nic go nie obchodzi, co jego Dawca robi
Na imprezach już w progu porzuca swojego partnera i nie rozumie potem dlaczego Dawca tak zrzędzi i o co znów ma pretensje
Uwielbia dawać spektakularne przedstawienia, na przykład na urodziny swojego Dawcy przy dużej grupie świadków daje partnerowi niesamowity, oszałamiający prezent
Zawsze porzuca pierwszy, potem bez oporów chce "się przyjaźnić"
Jest uroczy, uwaga otoczenia jest na nim skupiona
Zawsze chodzi, siada, mówi pewnym głosem; ma wysoką samoocenę
Skąd się bierze ten podział?
To, czy będziesz finalnie dawca czy Biorca zależy od trzech czynników:
Genetyki — Biorcą trzeba się urodzić; żaden urodzony dawca nigdy, żeby nie wiem jak się starał, i tak nie zostanie silnym Biorcą
Środowiska — jeśli wychowywał cię Biorca (np. kompletnie nieodpowiedzialny, egoistyczny ojciec lubujący się w przemocy) jesteś skażony byciem Biorcą i nigdy nie zostaniesz rasowym, stuprocentowym Dawcą
Aktywność własna — każdy z nas ucząc się żyć i obserwując rzeczywistość, wymyśla jakiś obraz siebie. Ty też to robisz. Po prostu postanowiłeś, że będziesz wypełniał w życiu rolę Dawcy albo Biorcy i nawykowo trzymasz się tej decyzji.
Kto jest lepszy, a kto gorszy?
Nikt! Nie daj się zwieść, że pozornie Biorcy są gorsi. Nieprawda! Biorcy są oczywiście makabrycznymi, zorientowanymi tylko na siebie egoistami, ale są niesamowicie odpowiedzialni w pracy, są znakomitymi kumplami, ozdabiają i ubarwiają ten świat. Silny Dawca, pozornie złoty człowiek, na dłuższą metę może swoją dobrocią, uczynnością i nieustanną gotowością pomagania wszystkiemu, co żyje, zanudzić cię na śmierć. Nie ma lepszych i gorszych. Trzeba, zależnie od sytuacji, być umiarkowanym Dawcą i umiarkowanym Biorcą.
Standard zdrady
Według psychologii związków w zdradzie zawsze uczestniczy taki sam układ: Jeden Biorca i dwóch Dawców. Biorca jak tlenu potrzebuje zachwytów i nieustannego potwierdzania swojej wszechatrakcyjności. Dlatego często zdradza swojego partnera-Dawcę z innym Dawcą. Wcale nie widzi w tym nic złego. Jeśli jest silnym Biorcą, będzie ten układ (bez poczucia winy, bo przecież obaj Dawcy dobrowolnie się na to zgadzają) ciągnąć latami. Pamiętaj, że silny Biorca z urodzenia jest poligamiczny. Kazać mu być wiernym to jak kazać tobie nie oddychać.
I jeszcze jedno: bardzo częsty schemat jest taki, że Dawca sam z własnej woli wybiera dla swojego Biorcy kandydata do zdrady. Ile razy dziewczyna-Dawca mówi swojemu chłopakowi: "Pomóż mojej przyjaciółce". "Może zabierzmy na wakacje Jolkę? Ona jest taka samotna". "Podwieź do domu Grażynkę…". Dawcy sami prowokują zdrady, a potem cierpią i wyrzucają sami sobie głupotę.
Jak ludzie się dobierają?
Oczywiście przeciwieństwa się przyciągają. Bardzo silni Biorcy, tak samo jak bardzo silni Dawcy, podświadomie poszukują kogoś, kto zaspokoi ich potrzeby.
Dlaczego Dawcy i Biorcy cierpią?
Z bardzo prostego powodu. Biorca nie jest wcale człowiekiem o kamiennym sercu. Lubi być dobry i zasługiwać na zachwyt swój i otoczenia, a będąc egoistą, ma wieczne wyrzuty sumienia, że jest aż taki okropny, że nic nie robi dla partnera. Cierpi. Poza tym Biorca potrzebuje czerpać z życia pełnymi garściami, a związek z Dawcą jest nudny, pospolity, oparty na rutynie. Biorca się męczy i nic dziwnego, że w końcu, nagle i bez silnych symptomów, odchodzi… Oczywiście już ma w zanadrzu kilku chętnych Dawców.
Dawca też cierpi. Nie umie się nie narzucać z pomocą, a potem czuje się wykorzystywany, przemęczony, nadmiernie obciążony (co oczywiście jest prawdą). Zdaje sobie sprawę, że jest osobą w związku słabszą, jest sfrustrowany tym, jak jego ukochany Biorca go traktuje, jak go nie docenia i nie rozumie, co jeszcze mógłby zrobić.
Dlatego…
…jeśli rozpoznałeś siebie jako silnego Dawcę lub silnego Biorcę — zmień to. Natychmiast zacznij pracować nad sobą! W przeciwnym wypadku nie masz żadnych szans na szczęście!















