Portret arystokratek w powieści Bolesława Prusa
kaamilkaa90 - artukuł dodany 2008-11-13 09:57
2
3.5
1117
Charakterystyka Izabeli Łęckiej i Eweliny Janockiej.
Portret arystokratek w powieści Bolesława Prusa "Lalka". Omów temat na podstawie charakterystyki dwóch bohaterek – Eweliny Janockiej oraz Izabeli Łęckiej. Żeby zweryfikować swoje wnioski, odwołaj się do całego utworu.
Powieść Bolesława Prusa pt: "Lalka" ukazała się wydaniem książkowym w 1890r. Zawiera ona m.in. panoramiczny obraz społeczeństwa polskiego: mieszkańców Warszawy, poszczególnych grup społecznych, a także ugrupowań politycznych.
Najdokładniej scharakteryzowana została grupa arystokratów, ponieważ tą warstwę społeczną Prus obarczył odpowiedzialnością za kryzysową sytuację Polski i klęskę głównego bohatera. Moim zadaniem jest scharakteryzowanie dwóch kobiet – przedstawicielek grupy arystokracji. Na pierwszym planie rysuje się postać panny Izabeli Łęckiej.
Łęcka ukazana została w powieści jako kobieta niezwykła, obdarzona ogromną urodą. Zdawała sobie sprawę ze swojego wyglądu i przez to miała bardzo wysokie mniemanie o sobie. Pomiatała ludźmi należącymi do niższych klas społecznych. Siebie uważała za boginię, a innych za marnych parobków. Była dumna i wyniosła. Wychowana w luksusach, gardziła pracą, nie znała realnego świata i nie chciała go poznać. Miała fatalne wyobrażenie o świecie. Bała się zwykłych ludzi. Traktowała ich jak zabawki, w celu zaspokajania swoich potrzeb, a następnie gardziła nimi. Tak samo postąpiła z zakochanym w niej do szaleństwa Stanisławie Wokulskim: "Jakie ona ze mną płaskie rozmowy prowadziła!...Co ją zajmowało?...Bale, rauty, koncerty, stroje…"– panna Izabela nie zważała na wielkie uczucia Wokulskiego. Nie dostrzegała piękna zawartego w duszy człowieka, jej horyzonty zamykały się na wygodnym życiu i ciągłej zabawie. Okazała się egoistką kochającą i myślącą wyłącznie o sobie: "Co ona kochała? …Siebie".
Otaczała się wieloma wielbicielami, zawsze była w centrum uwagi. Miała jednak do nich wszystkich nad wyraz chłodny stosunek. W jej świadomości nie istniały żadne
zasady moralne, nie miała także poczucia jakichkolwiek wartości. Żyła tylko i wyłącznie po to, aby kokietować, zdobywać i swoim wdziękiem urzekać wszystkich dookoła. "Kwiat salonów"– niezwykle próżna i wyrafinowana kobieta. Izabela potrafiła przyjąć zaręczyny Wokulskiego, tylko po to by zdobyć majątek i bogactwo. Wokulski miał o niej mylne zdanie, widział w niej kobietę-ideał, kobietę-anioła, a w rzeczywistości była kobietą lekkich obyczajów: "…każdy biały anioł jest w dziesiątej części prostytutką; no i jeżeli spotkałoby cię rozczarowanie, to choć przyjemne…".
Izabela Łęcka nie była zdolna do żadnej miłość. Kochała i ubóstwiała tylko świat salonów i posąg Apollona, do którego ciągle wzdychała. Wokulskiego traktowała z ogromnym dystansem, nie mogąc znieść, że jest zwykłym kupcem. Wykorzystywała go w celach materialnych i dla własnego dobra.
Kolejną postacią ukazaną w przytoczonym fragmencie powieści jest Ewelina Janocka. Na temat tej osoby wypowiada się prezesowa Zasławska – jej babcia, która mimo, że wywodzi się z grupy arystokratów, jest niezwykle mądra kobietą, realizującą pracę u podstaw, absolutnie różniącą się od innych arystokratów. Prezesowa twierdzi, że Ewelina kokietuje Starskiego, nic do niego nie czując. Oszukuje Dalskiego przed i po ślubie.
Nazywa ją "głupiutką panną", która stwarza pozory, choć nie jest zdolna do prawdziwej miłości. Ewelina pragnęła wyjść bogato za mąż i mieć przystojnego kochanka – to główne priorytety w jej życiu. Jest zepsuta i niemoralna. Ograniczona i próżna nie potrafi odnaleźć właściwych wartości. Prezesowa mówi o zszarganym sercu i sprzedanych wdziękach, które w późniejszych latach odbiły się piętnem na jej życiu. Nie potrafiła docenić nawet najszlachetniejszego człowieka. Zmarnowała sobie życie. Doprowadziła do skandalu, będącego skutkiem zdrady i w efekcie rozwodu. Zasławska twierdzi, że i uczucie i serce jeszcze jest w niej uśpione.
Obie te bohaterki pokazane zostały jako tytułowe "lalki". Niechętne do jakiejkolwiek pracy, prowadziły pasożytniczy tryb życia, wychowane na salonach. Zimne i wyrafinowane, niczym lalki nie były zdolne do jakichkolwiek uczyć wyższych. Miłość to dla nich tylko igraszka. Prezesowa Zasławska w ten oto sposób podsumowywuje zachowanie swojej wnuczki: "…Ewelina dziś jest tylko zepsute dziecko i lalka? Może kiedyś coś z niej wyrośnie, ale w tej chwili!...akurat Starski dla niej dobry."
Życie obu bohaterek, ich niemoralność i próżność są też przyczyną klęski Wokulskiego i Starskiego. Bawią się tymi mężczyznami i doprowadzają ich do rozłamu psychicznego.
Portret arystokratek w powieści przedstawiony został bardzo negatywnie. Kobiety te uważają się za elitę społeczeństwa, choć tak naprawdę nie wahają się popełnić różne wykroczenia. Zdradę, oszustwa, długi. Niestety jeden pozytywny bohater, jakim była prezesowa Zasławska nie wystarczy, aby zmienić obraz całej arystokracji.
Portret arystokratek w powieści Bolesława Prusa "Lalka". Omów temat na podstawie charakterystyki dwóch bohaterek – Eweliny Janockiej oraz Izabeli Łęckiej. Żeby zweryfikować swoje wnioski, odwołaj się do całego utworu.
Powieść Bolesława Prusa pt: "Lalka" ukazała się wydaniem książkowym w 1890r. Zawiera ona m.in. panoramiczny obraz społeczeństwa polskiego: mieszkańców Warszawy, poszczególnych grup społecznych, a także ugrupowań politycznych.
Najdokładniej scharakteryzowana została grupa arystokratów, ponieważ tą warstwę społeczną Prus obarczył odpowiedzialnością za kryzysową sytuację Polski i klęskę głównego bohatera. Moim zadaniem jest scharakteryzowanie dwóch kobiet – przedstawicielek grupy arystokracji. Na pierwszym planie rysuje się postać panny Izabeli Łęckiej.
Łęcka ukazana została w powieści jako kobieta niezwykła, obdarzona ogromną urodą. Zdawała sobie sprawę ze swojego wyglądu i przez to miała bardzo wysokie mniemanie o sobie. Pomiatała ludźmi należącymi do niższych klas społecznych. Siebie uważała za boginię, a innych za marnych parobków. Była dumna i wyniosła. Wychowana w luksusach, gardziła pracą, nie znała realnego świata i nie chciała go poznać. Miała fatalne wyobrażenie o świecie. Bała się zwykłych ludzi. Traktowała ich jak zabawki, w celu zaspokajania swoich potrzeb, a następnie gardziła nimi. Tak samo postąpiła z zakochanym w niej do szaleństwa Stanisławie Wokulskim: "Jakie ona ze mną płaskie rozmowy prowadziła!...Co ją zajmowało?...Bale, rauty, koncerty, stroje…"– panna Izabela nie zważała na wielkie uczucia Wokulskiego. Nie dostrzegała piękna zawartego w duszy człowieka, jej horyzonty zamykały się na wygodnym życiu i ciągłej zabawie. Okazała się egoistką kochającą i myślącą wyłącznie o sobie: "Co ona kochała? …Siebie".
Otaczała się wieloma wielbicielami, zawsze była w centrum uwagi. Miała jednak do nich wszystkich nad wyraz chłodny stosunek. W jej świadomości nie istniały żadne
zasady moralne, nie miała także poczucia jakichkolwiek wartości. Żyła tylko i wyłącznie po to, aby kokietować, zdobywać i swoim wdziękiem urzekać wszystkich dookoła. "Kwiat salonów"– niezwykle próżna i wyrafinowana kobieta. Izabela potrafiła przyjąć zaręczyny Wokulskiego, tylko po to by zdobyć majątek i bogactwo. Wokulski miał o niej mylne zdanie, widział w niej kobietę-ideał, kobietę-anioła, a w rzeczywistości była kobietą lekkich obyczajów: "…każdy biały anioł jest w dziesiątej części prostytutką; no i jeżeli spotkałoby cię rozczarowanie, to choć przyjemne…".
Izabela Łęcka nie była zdolna do żadnej miłość. Kochała i ubóstwiała tylko świat salonów i posąg Apollona, do którego ciągle wzdychała. Wokulskiego traktowała z ogromnym dystansem, nie mogąc znieść, że jest zwykłym kupcem. Wykorzystywała go w celach materialnych i dla własnego dobra.
Kolejną postacią ukazaną w przytoczonym fragmencie powieści jest Ewelina Janocka. Na temat tej osoby wypowiada się prezesowa Zasławska – jej babcia, która mimo, że wywodzi się z grupy arystokratów, jest niezwykle mądra kobietą, realizującą pracę u podstaw, absolutnie różniącą się od innych arystokratów. Prezesowa twierdzi, że Ewelina kokietuje Starskiego, nic do niego nie czując. Oszukuje Dalskiego przed i po ślubie.
Nazywa ją "głupiutką panną", która stwarza pozory, choć nie jest zdolna do prawdziwej miłości. Ewelina pragnęła wyjść bogato za mąż i mieć przystojnego kochanka – to główne priorytety w jej życiu. Jest zepsuta i niemoralna. Ograniczona i próżna nie potrafi odnaleźć właściwych wartości. Prezesowa mówi o zszarganym sercu i sprzedanych wdziękach, które w późniejszych latach odbiły się piętnem na jej życiu. Nie potrafiła docenić nawet najszlachetniejszego człowieka. Zmarnowała sobie życie. Doprowadziła do skandalu, będącego skutkiem zdrady i w efekcie rozwodu. Zasławska twierdzi, że i uczucie i serce jeszcze jest w niej uśpione.
Obie te bohaterki pokazane zostały jako tytułowe "lalki". Niechętne do jakiejkolwiek pracy, prowadziły pasożytniczy tryb życia, wychowane na salonach. Zimne i wyrafinowane, niczym lalki nie były zdolne do jakichkolwiek uczyć wyższych. Miłość to dla nich tylko igraszka. Prezesowa Zasławska w ten oto sposób podsumowywuje zachowanie swojej wnuczki: "…Ewelina dziś jest tylko zepsute dziecko i lalka? Może kiedyś coś z niej wyrośnie, ale w tej chwili!...akurat Starski dla niej dobry."
Życie obu bohaterek, ich niemoralność i próżność są też przyczyną klęski Wokulskiego i Starskiego. Bawią się tymi mężczyznami i doprowadzają ich do rozłamu psychicznego.
Portret arystokratek w powieści przedstawiony został bardzo negatywnie. Kobiety te uważają się za elitę społeczeństwa, choć tak naprawdę nie wahają się popełnić różne wykroczenia. Zdradę, oszustwa, długi. Niestety jeden pozytywny bohater, jakim była prezesowa Zasławska nie wystarczy, aby zmienić obraz całej arystokracji.
















