Nowe czasy - nowe tworzywo?
maniek92 - artukuł dodany 2008-10-07 16:25
11
2.6
266
Doda, Paris Hilton i połowa damskiej populacji. Co je łączy? Przeczytaj, a się dowiesz...
Plastik. Wszyscy wiemy czym jest. Także wszyscy zauważyliśmy jak wszędzie go pełno. Jest to jak się również okazuje jeden z najtańszych tworzyw sztucznych, wykorzystywanych przez ludzkość. Widzimy go wszędzie. A więc, czy są nam do tego jeszcze potrzebne chodzące plastiki?
Większość już pewnie domyśla się o kim skrobię, ale aby wszystko stało się jasne potrzebna jest krótka charakterystyka tych kobiet i dziewcząt:
* najczęściej zafarbowane włosy wysuszone od prostowania
* solarium (minimum raz dziennie)
* kolczyki we wszystkich możliwych częściach ciała (najczęściej język lub pępek, gdyż uszy to normalka)
* przykrótkie bluzki = odkryty brzuch
* przykrótkie spódniczki bądź biodrówki, z których wystają stringi (niekoniecznie czyste)
* buty na koturnach, platformach lub z ogolonego psa
* i oczywiście tapeta na twarzy, której nie zerwiesz nawet po miesiącu – lepiej użyj młotka.
JEŻELI PRZYNAJMNIEJ 4 OKREŚLENIA PASUJĄ DO CIEBIE NIE CZYTAJ DALEJ
– to będzie zbyt brutalne.
Co do charakterystyki poza wyglądowej mam do dodania głupawy, piskliwy śmiech, porażającą wprost inteligencję oraz zachowania typowej blondynki z kawałów.
Znajomy mi przypadek pomylił mapę Europy i Azji – dodajmy, że obie były podpisane – i jeszcze się kłócił, że przecież przyniósł dobrą mapę. Pozostawmy to bez komentarza.
Och, nie zapominajmy jeszcze o wypadach na zakupy i copiątkową imprezę. Jeszcze jedna rzecz jest pomocna do rozpoznania typowego plastika, a mianowicie jego styl pisania na komputerze (cytowane ze stron plastików – autentyczność głupoty potwierdzona):
* błędy ortograficzne (tego cytować nie będę – zbyt upokarzające)
* "pokemonowe" pismo: KoChAm CiĘ sKaRbIe
* głupawe neologizmy i podwajane litery: "tyle akcjonee za namii aaa masakrra turruru, taakie maałe alkoholiczkii ya"
* potwierdzenie "inteligencji": "zaakupkii z cippeeckamii aaa loffam waas"
* używanie przekleństw o znaczeniu nieznanym piszącej osobie
* durne powitalne hasełka – podam za przykład takie, które ostatnio mnie po prostu rozbroiło: "tipsy w górę uu uu!"
Eh… nie wypowiem się…
Typowe jest również zakładanie stron ze swoimi zdjęciami. Po co? No, tego to jeszcze nie rozgryzłam. Dlaczego nie wiem, po co im te strony? Bo wszystkie plastiki są identyczne, robione na jeden wzór (polskiej Dodzi lub amerykańskiej "gwiazdy" Paris Hilton) – zero oryginalności , zero własnej inwencji, zero odwagi do inności. Po co 100000 stron ze zdjęciami, które prawie w ogóle się nie różnią? Nie wiem. Jednak zapewniam, że spróbuję rozwiązać ten problem.
W szkole, te o to dziewczęta biegają co przerwę do toalety, lecz nie za potrzebami fizjologicznymi, lecz aby poprawić make-up, który rano zajął im całe dwie godziny. A zawartość szkolnego plecaka? O, przepraszam - torby! ONE nie noszą plecaków. Zawartość TORBY wygląda następująco: długopis, jeden zeszyt (no, może dwa), szczotka, tusz, kredka do oczu, pilnik, szminka i najlepsza przyjaciółeczka Pani Prostownica!
Już wiecie, jak rozpoznać plastika. Rozejrzyjmy się wokół. I jaka jest prawda? Jestem pewna, że choćby w najmniejszej wiosce znajdzie się choć jeden taki osobnik, o miastach nie wspominając. W rodzimym mieście przeprowadziłam pewien eksperyment: przeszłam się jedną z głównych ulic miasta (tylko jedną stroną ulicy i tylko w jednym kierunku ). Idąc naliczyłam 11 plastików! To po prostu tragedia!
Podsumowując - wolę być oryginalnym, krytykowanym, obmawianym, obśmiewanym, ale drogim i szlachetnym drewnem, niż wymalowanym, sztucznym i najtańszym, tandetnym plastikiem. A Wy? Decyzja należy do Was...
[/ls]
[ps][/ps]
Plastik. Wszyscy wiemy czym jest. Także wszyscy zauważyliśmy jak wszędzie go pełno. Jest to jak się również okazuje jeden z najtańszych tworzyw sztucznych, wykorzystywanych przez ludzkość. Widzimy go wszędzie. A więc, czy są nam do tego jeszcze potrzebne chodzące plastiki?
Większość już pewnie domyśla się o kim skrobię, ale aby wszystko stało się jasne potrzebna jest krótka charakterystyka tych kobiet i dziewcząt:
* najczęściej zafarbowane włosy wysuszone od prostowania
* solarium (minimum raz dziennie)
* kolczyki we wszystkich możliwych częściach ciała (najczęściej język lub pępek, gdyż uszy to normalka)
* przykrótkie bluzki = odkryty brzuch
* przykrótkie spódniczki bądź biodrówki, z których wystają stringi (niekoniecznie czyste)
* buty na koturnach, platformach lub z ogolonego psa
* i oczywiście tapeta na twarzy, której nie zerwiesz nawet po miesiącu – lepiej użyj młotka.
JEŻELI PRZYNAJMNIEJ 4 OKREŚLENIA PASUJĄ DO CIEBIE NIE CZYTAJ DALEJ
– to będzie zbyt brutalne.
Co do charakterystyki poza wyglądowej mam do dodania głupawy, piskliwy śmiech, porażającą wprost inteligencję oraz zachowania typowej blondynki z kawałów.
Znajomy mi przypadek pomylił mapę Europy i Azji – dodajmy, że obie były podpisane – i jeszcze się kłócił, że przecież przyniósł dobrą mapę. Pozostawmy to bez komentarza.
Och, nie zapominajmy jeszcze o wypadach na zakupy i copiątkową imprezę. Jeszcze jedna rzecz jest pomocna do rozpoznania typowego plastika, a mianowicie jego styl pisania na komputerze (cytowane ze stron plastików – autentyczność głupoty potwierdzona):
* błędy ortograficzne (tego cytować nie będę – zbyt upokarzające)
* "pokemonowe" pismo: KoChAm CiĘ sKaRbIe
* głupawe neologizmy i podwajane litery: "tyle akcjonee za namii aaa masakrra turruru, taakie maałe alkoholiczkii ya"
* potwierdzenie "inteligencji": "zaakupkii z cippeeckamii aaa loffam waas"
* używanie przekleństw o znaczeniu nieznanym piszącej osobie
* durne powitalne hasełka – podam za przykład takie, które ostatnio mnie po prostu rozbroiło: "tipsy w górę uu uu!"
Eh… nie wypowiem się…
Typowe jest również zakładanie stron ze swoimi zdjęciami. Po co? No, tego to jeszcze nie rozgryzłam. Dlaczego nie wiem, po co im te strony? Bo wszystkie plastiki są identyczne, robione na jeden wzór (polskiej Dodzi lub amerykańskiej "gwiazdy" Paris Hilton) – zero oryginalności , zero własnej inwencji, zero odwagi do inności. Po co 100000 stron ze zdjęciami, które prawie w ogóle się nie różnią? Nie wiem. Jednak zapewniam, że spróbuję rozwiązać ten problem.
W szkole, te o to dziewczęta biegają co przerwę do toalety, lecz nie za potrzebami fizjologicznymi, lecz aby poprawić make-up, który rano zajął im całe dwie godziny. A zawartość szkolnego plecaka? O, przepraszam - torby! ONE nie noszą plecaków. Zawartość TORBY wygląda następująco: długopis, jeden zeszyt (no, może dwa), szczotka, tusz, kredka do oczu, pilnik, szminka i najlepsza przyjaciółeczka Pani Prostownica!
Już wiecie, jak rozpoznać plastika. Rozejrzyjmy się wokół. I jaka jest prawda? Jestem pewna, że choćby w najmniejszej wiosce znajdzie się choć jeden taki osobnik, o miastach nie wspominając. W rodzimym mieście przeprowadziłam pewien eksperyment: przeszłam się jedną z głównych ulic miasta (tylko jedną stroną ulicy i tylko w jednym kierunku ). Idąc naliczyłam 11 plastików! To po prostu tragedia!
Podsumowując - wolę być oryginalnym, krytykowanym, obmawianym, obśmiewanym, ale drogim i szlachetnym drewnem, niż wymalowanym, sztucznym i najtańszym, tandetnym plastikiem. A Wy? Decyzja należy do Was...
[/ls]
[ps][/ps]

















Owszem. Jestem za tym, żeby dbać o sobie, ale w granicach rozsądku. No, ale cóż ... plastik też człowiek. Możemy go tylko zaakceptować i nauczyć się z nimi żyć.
Piękno i tak kiedyś przeminie ... ;]
Bardzo fajny artykuł.
Pozdrawiam,
zapraszam do siebie ;).