ue3

Jak się dostać na staż do Brukseli?

Podobno sukcesu nie osiągają ci, którzy mają dobry pomysł, tylko ci, którzy są konsekwentni. Moja konsekwencja się opłaciła. Dostałem się na staż do Komisji Europejskiej w Brukseli. Wierzę, że moje doświadczenia przydadzą się tym, którzy w przyszłości chcą pracować w unijnej instytucji – pisze

Daniel Cios.

 

Na staż w Unii Europejskiej aplikują ludzie z całej Europy. Trzeba wyróżniać się z tłumu dobrze wykształconych młodych ludzi. Ja próbowałem kilka razy dostać się na staż, który organizowany jest dwa razy w roku – na początku marca i października. Nie poddawaj się, jeśli za pierwszym razem się nie uda.

 

Rekrutacyjny haczyk

Staż w Komisji Europejskiej trwa pięć miesięcy. I mniej więcej tyle czasu trwa rekrutacja do niego. Nie jest trudna sama w sobie, ponieważ wszystko jest przejrzyście zorganizowane. Na czym polega haczyk? Za każdym razem przyjmowanych jest około 600 stażystów. Natomiast liczba osób, które składają aplikację wynosi ok. kilkanaście tysięcy! W mojej turze rekrutowało na staż ok. 24 tysięcy ludzi. Trzeba być dobrze przygotowanym i mieć trochę szczęścia, by zostać wybranym.

I etap – odpowiednie studia

W pierwszym etapie rekrutacji na staż do UE, należy wypełnić formularz na stronie internetowej. Na tym etapie odpada ok. 90% kandydatów. Tylko osoby, które uzyskają maksimum punktów lub prawie maksa przechodzą dalej. Z tego powodu należy jak najlepiej wykorzystać okres studiów, by mieć szansę dostania się. Dobrze mieć już ukończone studia magisterskie i podyplomowe. Poziom kandydatów jest bardzo wysoki, często przyjmowane są osoby w trakcie studiów doktoranckich lub po doktoracie. Ja ukończyłem europeistykę na UW.

II etap – udokumentowane doświadczenie zawodowe

W formularzu do wypełnienia jest doświadczenie zawodowe. Możemy wpisać trzy przykłady prac (staż, praktyka, wolontariat), ale które trwały dłużej niż 2 miesiące. Istotne jest, by doświadczenie zawodowe było związane z kierunkiem studiów czy dziedziną, którą chcemy się zajmować w UE. Wysoko oceniane jest doświadczenie zdobyte za granicą. Dlatego, gdy będziesz na wymianie z Erasmusem, koniecznie postaraj się o praktykę w lokalnych organizacjach albo ambasadach. Skorzystaj też z programu Erasmus Praktyki, który finansuje takie wyjazdy podczas wakacji. Wiele osób zdobywa doświadczenia w Ameryce czy Azji. Zanim odbyłem staż w Komisji, byłem w dwóch organizacjach lobbingowych w Brukseli.

Języki

Chcesz być stażystą unijnym? Musisz znać co najmniej dwa języki – jeden roboczy (czyli angielski, francuski lub niemiecki) oraz jeden spośród oficjalnych języków UE. Taki jest formalny wymóg, ale w praktyce stażyści znają co najmniej trzy języki obce. Ja np. mówię po angielsku, francusku i fińsku. Im więcej znamy różnych języków i na wyższym poziomie, tym lepiej. Mam znajomych, którzy boją się mówić po angielsku, bo słabo znają. Nie powinni się przejmować, bo w Brukseli nie wszyscy mówią płynnie w tym języku, ważne, by można było się porozumieć. Czasem odbywałem rozmowy telefoniczne z ludźmi z Azji, którzy mówili mało zrozumiałym angielskim, ale nie mieli oporów, by dzwonić i rozmawiać o ważnych sprawach. Warto poznawać „erasmusów” w Polsce i spędzać z nimi czas, albo chodzić na różne spotkania czy konferencje, które prowadzone są w języku obcym.

 

III etap – motywacja i rozmowa

Ostatnią częścią do wypełnienia w formularzu jest motywacja – do odbycia stażu oraz do zadań, jakimi chcemy się zajmować. Ta część jest bardzo istotna, dlatego należy starannie przemyśleć, co się napisze. Warto zaprezentować znajomość aktualnych spraw, którymi zajmuje się Komisja i opisać, jakie znaczenie będzie pełnił staż w planach zawodowych oraz w czym może pomóc.

W III fazie rekrutacji wydziały czy jednostki, do których trafiają stażyści prowadzą rozmowy z kandydatami. Zazwyczaj wybierają ok. pięciu osób, z którymi prowadzą rozmowy telefoniczne lub przez Skype’a. Rozmowa przebiega w przyjemnej atmosferze; dwie osoby zadają pytania. Miałem kilka rozmów. Jedni zadawali ogólne pytania, chcąc mnie poznać lepiej pod względem osobowości; motywacji. Inni pytali szczegółowo o zagadnienia, którymi miałem się zajmować, np. jak widzę przyszłość uregulowań dotyczących detalicznego rynku energii.

 

A co potem?

Jak uda nam się przejść przez gęste, rekrutacyjne sito, możemy się nastawić na pracowite pięć miesięcy w Brukseli. Od pierwszego dnia możemy się spodziewać dużej ilości pracy i siedzenia do wieczornych godzin w biurze. Może brzmi to strasznie (sam miałem przed tym obawy), ale jest tyle interesujących zadań i nie odczuwa się płynących godzin pracy. Na stażu zajmowałem się zagadnieniami dotyczącymi rynku wewnętrznego, przemysłu i przedsiębiorczości. Na początku musiałem się zapoznać z istniejącymi przepisami oraz bieżącymi pracami Komisji w tym zakresie. Rolą Komisji jest przygotowywanie propozycji regulacji oraz monitorowanie stosowania obecnie istniejących przepisów.

Praca w Komisji oznacza przede wszystkim spotkania – chodziłem więc na konferencje z udziałem przedstawicieli przemysłu i organizacji, albo na wewnętrzne zebrania z innymi urzędnikami. Często pisałem notatki i sprawozdania. Przygotowywałem materiały do dyskusji, rozeznanie danego tematu dla współpracowników, a także propozycje przemówień dla przełożonych. Nie jest to jednak łatwe. Przydaje się umiejętność radzenia ze stresem i ustalania priorytetów. Dziennie na skrzynkę mejlową dostarczano mi ok. 100 mejli, chociaż to kropla w morzu w porównaniu do tego, ile dostawała moja szefowa. Należy pilnować godzin i miejsc spotkań. Niektórzy stażyści chodzili na spotkania do Rady Unii Europejskiej albo do Parlamentu Europejskiego na posiedzenia komisji parlamentarnych, gdzie debatowali europosłowie.

Na stażu spotykałem polityków z pierwszych stron gazet – nie tylko podczas oficjalnych spotkań. W windzie wpadłem kilka razy na komisarzy Cecilię Malmstrom ze Szwecji oraz Elżbietę Bieńkowską. Na stołówkę przychodzili wiceprzewodniczący Komisji Jyrki Katainen z Finlandii czy Valdis Dombrovskis z Łotwy. Obaj byli wcześniej premierami swoich krajów.

 

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji ?
Zrobisz to wypełniając poniższy formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *